Endoprotetyka to zabieg chirurgiczny, który jest wymagany u osoby z ciężkim uszkodzeniem stawu biodrowego. To jedyny sposób na powrót do aktywnego trybu życia, wypełnienie obowiązków zawodowych, a nawet uprawianie sportu. Według opinii pacjentów dopiero po endoprotezoplastyce stawu biodrowego byli w stanie całkowicie pozbyć się bólu w spoczynku i podczas chodzenia, kulawizny i porannej sztywności.

Cechy endoprotetyki

Ważne jest, aby wiedzieć! Lekarze są zszokowani: „Istnieje skuteczny i niedrogi lek na ból stawów”. Przeczytaj więcej.

W ciężkich zmianach stawu biodrowego (HJ) z patologią zapalną lub zwyrodnieniowo-dystroficzną metody zachowawcze są nieskuteczne. Osoba stopniowo traci zdolność samodzielnego poruszania się. I nie można pozbyć się bólu przez długi czas, nawet przy pomocy silnych środków przeciwbólowych. W takich przypadkach pacjentom pokazuje się endoprotezę - zastąpienie zniszczonego stawu biodrowego implantem.

Na etapie przygotowania przedoperacyjnego pacjent przyjmuje przepisane przez chirurga leki, wykonuje ćwiczenia fizjoterapeutyczne i gimnastykę. Wzmacniając mięśnie, uzupełniając zapasy witamin i mikroelementów, można uniknąć powikłań pooperacyjnych. Lekarz rehabilitacji z wyprzedzeniem uczy pacjenta chodzenia o kulach, wstawania z pozycji siedzącej i leżącej, umiejętności głębokiego oddychania przeponowego.

Operacja nie trwa długo, a zaraz po niej rozpoczyna się długa rehabilitacja. Pacjent stale rozwija operowaną nogę, dużo chodzi, aby ukształtować utracone prawidłowe stereotypy ruchowe. Po około 3-4 miesiącach następuje pełne przywrócenie czynności funkcjonalnej stawu biodrowego i nogi.

Plusy i minusy

Jak każda interwencja chirurgiczna, endoprotezoplastyka stawu biodrowego ma swoje zalety i wady. Dzięki innowacyjnym technologiom zabiegi wykonywane są coraz częściej metodami małoinwazyjnymi, przy minimalnym uszkodzeniu skóry i tkankach miękkich pod nią. Szew pooperacyjny po takiej interwencji jest niewielki. Szybko goi się, nie pozostawiając blizn ani blizn na skórze.

Jednak głównym „plusem” endoprotetyki jest eliminacja bólu, obrzęku, ograniczenia ruchomości, poprzedzająca całkowite unieruchomienie. Po małoinwazyjnej operacji powrót do zdrowia pacjenta jest znacznie szybszy. Co można przypisać wadom endoprotetyki:

  • ryzyko powikłań pooperacyjnych;
  • długi okres rehabilitacji;
  • konieczność wymiany endoprotezy po 10-15 latach.

Kolejną wadą jest stosunkowo wysoki koszt. Po skontaktowaniu się z władzami wojewódzkimi pacjent zostaje wpisany na listę oczekujących na bezpłatną endoprotezę. Ale operacja jest wymagana, musisz długo czekać na połączenie. Dlatego wielu pacjentów woli samodzielnie płacić za instalację sztucznego stawu w klinikach w Rosji, Czechach, Izraelu.

Dlaczego endoprotetyka może być wymagana

Ortopedzi, reumatolodzy, traumatolodzy zawsze biorą pod uwagę prawdopodobieństwo powikłań pooperacyjnych, dlatego często starają się leczyć patologię dotykającą staw biodrowy metodami zachowawczymi. Taka terapia nie zawsze kończy się sukcesem, dlatego pacjentowi zaleca się interwencję chirurgiczną. W jakich przypadkach endoprotezoplastyka jest wskazana:

  • aseptyczna martwica głowy kości udowej;
  • dysplastyczna koksartroza;
  • złamania kości udowej;
  • tworzenie fałszywych stawów;
  • deformacja panewki po urazie;
  • przewlekłe postacie zapalenia stawów, w tym reumatoidalne zapalenie stawów;
  • zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa ze zmianami w stawie biodrowym;
  • całkowite lub częściowe unieruchomienie stawu - zesztywnienie;
  • złamania biodra bez zrostu.

Nieodwracalne zmiany w stawie biodrowym są charakterystyczne dla patologii o 2-3 stopniach nasilenia. W przypadku poważnego zniszczenia stawu biodrowego lekarze zalecają, aby z wyprzedzeniem nie tracić czasu na mało obiecujące leczenie zachowawcze, ale natychmiast zainstalować endoprotezę.

Oczekiwania chirurgii, protez i specjalistów

Endoprotetyka odniesie sukces, jeśli zostanie dokonany właściwy wybór wyspecjalizowanej krajowej lub zagranicznej placówki medycznej. Jego personel musi składać się z wysoko wykwalifikowanych chirurgów, którzy na co dzień wykonują złożone operacje. W dobrych klinikach zawsze są doświadczeni terapeuci rehabilitacyjni, którzy pomogą pacjentowi szybko odzyskać operowaną nogę. Konieczne jest poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na zbadanie opinii osób, które przeszły endoprotezoplastykę stawu biodrowego.

Wymagane są konsultacje ze specjalistami kliniki, rozmowa z chirurgiem. Po zbadaniu wyników diagnostycznych mogą być wymagane dodatkowe badania w celu określenia typu implantu wymaganego przez pacjenta. Endoprotezy składają się z następujących elementów:

  • kielich zastępujący panewkę kości miednicy. Część jest wykonana z materiału ceramicznego lub polimerowego;
  • metalowa głowica w kształcie kuli pokryta warstwą ceramiki, która zapewnia płynne przesuwanie innych struktur sztucznego stawu podczas chodzenia;
  • metalowa noga imitująca szyję i górną trzecią część kości udowej.

Materiały użyte do wykonania endoprotezy są dość obojętne i kompatybilne z tkankami ludzkiego ciała. Wcześniej często wykonywano endoprotezoplastykę jednobiegunową. Tak nazywa się operacja, podczas której wymieniana jest tylko zniszczona głowa kości udowej. Ze względu na duże prawdopodobieństwo dalszego uszkodzenia panewki, ostatnio sięgnięto po protetykę bipolarną. Zainstalowany implant zastępuje wszystkie części stawu biodrowego. Te protezy są bezpiecznie zamocowane w strukturach kostnych, doskonale dostosowują się do kolejnych obciążeń podczas ruchu.

Metody mocowania endoprotez

Nawet „zaniedbane” problemy ze stawami można wyleczyć w domu! Pamiętaj tylko, aby smarować go raz dziennie..

Na skuteczność zabiegu operacyjnego wpływa nie tylko rodzaj endoprotezy, ale także sposób jej mocowania. Rzeczywiście, zarówno żywotność, jak i jakość usług, w tym wykonywanie funkcji pomocniczych i zapewnienie wymaganego zakresu ruchu, zależą od tego, jak mocno będzie przylegał do tkanki kostnej..

Pomimo tego, że metoda fiksacji jest określana z góry, chirurg może zmienić zdanie podczas badania pola operacyjnego.

Metoda mocowania endoprotezy stawu biodrowegoCharakterystyka
CementPodczas operacji stosowany jest specjalny klej biologiczny, po stwardnieniu, zapewniający mocne przyleganie kości do elementów endoprotezy
Bez cementuImplant jest mocowany za pomocą specjalnych urządzeń, których konstrukcja zapewnia wiele małych wypukłości, rowków, nierówności, otworów. Z biegiem czasu są wypełnione tkanką kostną. W ten sposób proteza staje się jedną całością ze strukturami kostnymi.
MieszanyUtrwalanie łączy metody cementowe i bezcementowe. Za pomocą cementu trzpień jest zakotwiczony w kości udowej. Kielich jest instalowany poprzez wkręcenie w panewkę

Wadą wiązania cementu jest wysoka temperatura podczas utwardzania kleju biologicznego. Pod jego wpływem dochodzi do uszkodzenia tkanki kostnej, a endoproteza może przesunąć się w kierunku miednicy. Zaletą tej metody mocowania jest szybsza rehabilitacja pacjenta niż w przypadku mocowania bezcementowego. Dlatego chirurdzy często preferują połączenie cementowych i bezcementowych metod endoprotezoplastyki..

Co dzieje się podczas operacji

Początkowym etapem endoprotetyki jest uśmierzenie bólu. Stosuje się znieczulenie zewnątrzoponowe i ogólne. W przypadku starszych pacjentów cierpiących na przewlekłe patologie preferowana jest pierwsza metoda. W znieczuleniu zewnątrzoponowym osoba jest w pełni przytomna, ale nie odczuwa bólu. Słyszy stukanie młotków, dźwięk wiertarki, rozmowy chirurgów zakładających endoprotezę.

Po uzyskaniu dostępu do pola operacyjnego lekarz otwiera torebkę stawową, wyciąga głowę kości udowej i wykonuje jej resekcję. Po wymodelowaniu kości chirurg obrabia panewkę, usuwając pozostałą chrząstkę. W końcowej fazie operacji implant zostaje zamocowany, zszyty i założony jest aktywny drenaż aspiracyjny.

Możliwe komplikacje

Powikłania po wymianie stawu biodrowego na implant są rzadkie..

Czasami proces zakaźny rozwija się wraz z nagromadzeniem ropnego wysięku z powodu penetracji paciorkowców, gronkowców, patogennych grzybów do rany pooperacyjnej i aktywacji wirusów opryszczki. Możliwe zatkanie naczynia krwionośnego przez skrzeplinę, upośledzenie krążenia krwi w określonej części nogi. Aby zapobiec takim powikłaniom, w leczeniu szwów stosuje się środki antyseptyczne, antybiotyki i antykoagulanty są przyjmowane wewnętrznie.

Koszt operacji

Koszt operacji ustala przychodnia krajowa lub zagraniczna. Obliczany jest indywidualnie z uwzględnieniem stopnia zaawansowania patologii, ceny endoprotezy oraz materiałów użytych podczas operacji:

  • endoprotetyka jednobiegunowa - od 25 000 do 240 000 rubli;
  • pierwotna całkowita alloplastyka stawu biodrowego - od 23 000 do 250 000 rubli;
  • endoprotezoplastyka rewizyjna stawu biodrowego - od 20000 do 350 000 rubli;
  • zamknięta redukcja zwichnięcia głowy endoprotezy - od 4000 do 25000 rubli.

Uwzględniany jest również koszt badań laboratoryjnych i instrumentalnych, dzienny pobyt w przychodni. Cena wzrośnie, jeśli rehabilitacja będzie odbywać się w tej klinice, a nie w domu.

Recenzje ekspertów

Zdaniem lekarzy zdecydowana większość pacjentów jest zadowolona z wyników leczenia operacyjnego. Przywracane są wszystkie funkcje stawu biodrowego, znikają utykanie, skracanie kończyny, ograniczenie odwodzenia i rotacja wewnętrzna biodra, charakterystyczna dla jego uszkodzenia. Dalsza rehabilitacja wraz ze stopniowym wzrostem stresu pomaga uporządkować zanikłe wcześniej mięśnie uda, pośladków i podudzia. Po założeniu protezy zmniejsza się prawdopodobieństwo obustronnego uszkodzenia stawu biodrowego na skutek nieprawidłowej redystrybucji obciążeń.

Recenzje pacjentów

Endoprotetyka to często jedyny sposób na pozbycie się bólu występującego w dzień iw nocy, który nasila się podczas chodzenia. Teraz pacjenci nie odmawiają sobie długich spacerów na świeżym powietrzu, podróży, pracy w ogrodzie.

Ograniczenia dotyczą tylko tych sportów i ruchów, które są związane z obciążeniem siłowym operowanej nogi. Dzięki długotrwałej fizjoterapii i gimnastyce normalizuje się nie tylko stan fizyczny, ale i psychiczny byłych pacjentów. Ich więzadła i mięśnie stają się silniejsze, aw wyniku poprawy krążenia krwi ustępuje wiele chorób przewlekłych..

Wymiana stawu biodrowego, która to zrobiła?

Teściowa wykonała endoprotezę stawów kolanowych obu nóg w naszym Charkowie w Instytucie Sitenko. biegnie, cieszy się życiem, co się wydarzyło * wcześniej * - straszne jest pamiętać, dzikie bóle.

Widziałem wielu, którzy wykonywali tam operacje biodra, z dobrymi wynikami. była tam z jakąś kobietą, również w podeszłym wieku, zaprzyjaźniła się, miała operację biodra, wszystko w porządku, tylko szew goił się długo (wiek, nigdy nie wiadomo).
ale jakoś stanęła w zgodzie ze swoją teściową, czekali na lekarza, dziewczyna przyjechała ze szpitala, miała operację gdzie indziej, w Sewastopolu albo gdzie indziej, nie pamiętam. Podjął decyzję, że potrzebna jest druga operacja, zbadał sprawę, dlaczego * wykonał * operację (jak rozumiem, zrobili coś złego).

Kolejną ważną rzeczą jest to, jak osoba zachowuje się po operacji. trzeba postępować zgodnie ze wszystkimi zaleceniami lekarza, przez jakiś dzień wstać z bólu, rozwinąć staw (mężczyźni są wrażliwi, często zaczynają współczuć sobie). to nie lekkomyślnie, a jeśli lekarz powiedział 2 miesiące o kulach, to nawet w domu wyraźnie 2 miesiące - o kulach. w przeciwnym razie przepłyną, a następnie obrzęk zostanie usunięty, woda zostanie wypompowana.

Endoprotetyka stawu biodrowego

Opcje motywu
Szukaj według tematu

Endoprotetyka stawu biodrowego

Dzień dobry, towarzysze!
Czy któryś z was lub twoi krewni / przyjaciele / znajomi przeprowadzili tę operację? Recenzje są interesujące. Gdzie to zrobili, czy wszystko w porządku, jak zachowuje się staw jakiś czas po operacji. Zrobili to za opłatą lub według limitu. Z tego co wiem, wygląda na to, że operację można wykonać odpłatnie, a następnie wystąpić o zwrot określonej części kwoty. W tematach sekcji pominięto również informacje o chirurgii na Białorusi. Jak się sprawy mają?
Generalnie interesują mnie wszelkie informacje na ten temat..

Krewny w Nowosybirsku zrobił to według normy. Nie znam szczegółów, mogę zapytać.
Cóż, teraz wydaje się być znacznie lepsza.
Zwrot prawdopodobnie dotyczy odliczenia podatku? Wydaje się, że tak, możesz.

Nowosyb jest daleko. Więcej szczegółów na temat czasu moskiewskiego - w którym instytutach, klinikach się zmieniali, którzy operowali.
I wydaje się, że zwrócili całą kwotę lub jej część - około 180 tysięcy. Może te informacje są już nieaktualne i nie ma takiego programu, nie zakładam.

Żona mojego wujka zrobiła to na kwotach (albo na obowiązkowym ubezpieczeniu zdrowotnym? HZ. Wiem, że to całkowicie za darmo. Ale ona jest na emeryturze!) W jej Tule. Skręt jest amerykański. Emeryci wycięli tam chip, a niektórym udaje się zmienić drugi staw. Kilka tygodni po wymianie jest taki wesoły po mieszkaniu, ale - na razie. - za pomocą kul.

Błyszczący środek. Ja sam tam „załatałem”.

Zadzwoń przez telefon - nie ma lekarzy, ale jeśli już, powiedzą Ci, z kim rozmawiać.

Ewentualnie możesz wskoczyć do Mińska i porozmawiać z szefem wydziału.

Rejestr usług płatnych: + 37517-279-78-03
Pon.–pt.: 08: 00–21: 00
Sob-niedziela: 09: 00–19: 00

Błyszczący środek. Ja sam tam „załatałem”.

Zadzwoń przez telefon - nie ma lekarzy, ale jeśli już, powiedzą Ci, z kim rozmawiać.

Ewentualnie możesz wskoczyć do Mińska i porozmawiać z szefem wydziału.

Rejestr usług płatnych: + 37517-279-78-03
Pon.–pt.: 08: 00–21: 00
Sob-niedziela: 09: 00–19: 00

Podziękować. Zadzwonię, skonsultuję się)
Czy słyszałeś coś o moskiewskich klinikach / instytutach? Prawdopodobnie dowiedzieli się o operacji w stolicy?

chodź, chodź w cyto. Tam śmiech zaczyna się od momentu zaparkowania - 300 rubli za wjazd na terytorium.
Ale ogólnie, kiedyś osobiście przysiągłem, że nie będę kontaktować się z miejscowymi, ponieważ miałem do czynienia z najpoważniejszym praniem mózgu, typu: „Zgubiłem / straciliśmy kartę bankową i teraz nie możemy przybyć na umówioną godzinę”..
Ale na wszelki wypadek: tak, przegub można zmienić zgodnie z kwotą. te. jest wolny. Ogólnie za darmo iw przyzwoitym miejscu. Zmieniamy je około 20 sztuk dziennie (na 2 gałęzie po 10 gdzieś).
Nazywa się Pirogov NMHC.
Musisz zrozumieć tyłek, umówić się na wizytę u traumatologa, a potem przynajmniej zaangażować się, zaangażować i ponownie zająć się tym problemem.
PS) Właśnie dzisiaj mama jednego ze znajomych „odjechałam” przed operacją przez naszych lekarzy. I jest tylko jedną z tych, którzy byli w CITO od ponad roku, ale nigdy nie otrzymała nowego jointa i dała przyzwoitą sumę pieniędzy.

Ostatnio edytowane przez Pathologist; 15.09.2015 o 21:35.

„Nasza proteza nie jest gorsza”: poznaliśmy aktualne trendy w endoprotezoplastyce stawu biodrowego

Pełna wspólna gra

Obecnie wymiana stawu biodrowego jest rutynową operacją. Jak mówią lekarze, jest on wprowadzany do strumienia. Ta interwencja chirurgiczna została już opanowana nie tylko w wiodących instytucjach republikańskich, ale także w ośrodkach regionalnych, a także w dużych szpitalach powiatowych. Każdego roku około 6000 Białorusinów usuwa zużyty staw i zastępuje go sztucznym. Kto i jak zaczyna poruszać się przez życie z obcym stawem? Dlaczego ta interwencja nazywana jest „operacją desperacji”? Czy to prawda, że ​​choroby są coraz młodsze, a nasze protezy nie są gorsze od importowanych? Odpowiedzi na te pytania szukał korespondent „R”.


Staw biodrowy jest największym stawem podporowym w ludzkim ciele.

Do stołu operacyjnego - przed terminem

Na oddziale traumatologicznym i ortopedycznym Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego w Mińsku, gdzie znajduje się baza kliniczna oddziału Białoruskiej Akademii Medycznej Kształcenia Podyplomowego (BelMAPO), co tydzień wykonywanych jest od 12 do 18 operacji endoprotezoplastyki stawu biodrowego. Dziś leczy się tu kilka osób, hospitalizowanych w celu wykonania endoprotezoplastyki..

Spodziewałam się głębokich emerytów, ale miałam okazję porozumieć się z... kobietami w wieku produkcyjnym.

Irina Valentinovna z Żodino ma mało czasu na rozmowę: zbiera swoje rzeczy, dziś jest dzień wypisu. Dokładniej, zostaje wysłana do republikanów

szpital rehabilitacji medycznej, w którym nauczy się żyć z nowym stawem, rozwinie nogę. W szpitalu zostałem dwa tygodnie. Drugiego dnia po operacji już wstałem, trzeciego dnia zacząłem chodzić o kulach.

- Mam wrodzoną patologię stawów - opowiada swoją historię Irina Valentinovna. - Przez ostatnie dwa lata mogłem poruszać się tylko kijem, żyłem na środkach przeciwbólowych. Leczenie zachowawcze nie pomogło: staw nadal się zapadał i bardzo szybko. Nie czekałem nawet na swoją kolej na protetykę, komisja wysłała mnie tutaj przed terminem, bo nie dało się już wyciągnąć, staw kompletnie się zawalił.

Irina Valentinovna próbuje pozytywnie myśleć o swoich perspektywach.

- Jestem lekarzem diagnostyki funkcjonalnej i myślę, że niedługo będę mogła wrócić do pracy, nie muszę kopać ziemi - mówi. - Staw dobrze się zakorzeni, nasza proteza jest białoruska. Zastanawiam się tylko, jak zrzucić te dodatkowe kilogramy. Nadwaga powoduje zwiększone obciążenie stawów, a także silną aktywność fizyczną, podnoszenie ciężarów.

Z pracy - w pozie

Najczęstszym powodem, dla którego staw biodrowy staje się bezużyteczny, jest artroza. Potrzeba endoprotetyki pojawia się także przy aseptycznej martwicy głowy kości udowej, złamaniach szyjki kości udowej i innych urazach. Niestety, lekarze twierdzą, że pacjenci, u których zastosowano endoprotezę stawu biodrowego, z roku na rok stają się coraz młodsi. Wcześniej mieli po siedemdziesiąt lat i więcej. Obecnie dwie trzecie osób poddawanych endoprotezoplastyce jest w wieku od 45 do 55 lat. U niektórych bóle stawów i inne pierwsze dzwonki choroby pojawiły się w wieku 60 lat, a dopiero w wieku 80 lat pojawiła się potrzeba operacji. A w innych przebieg choroby jest szybki: w ciągu kilku lat staw całkowicie się zapadł.

Na sali szpitalnej przede mną jest właśnie taki przykład. 55-letnia Inna Rachmaninova wstaje na powitanie z łóżka, o które opierają się kule.

Irina RACHMANINOVA wierzy, że wkrótce będzie mogła wrócić do zawodu kucharki.

Z ich pomocą już się rusza, choć od operacji minęły zaledwie trzy dni..

- Problemy ze stawem zaczęły się cztery lata temu: zaczęło boleć kolano, a nieco później ból rozprzestrzenił się na okolice pachwiny i uda - dzieli się swoim osobistym doświadczeniem. - Ostatnio bałem się znowu oprzeć na nodze. Każdy poranek zaczynał się od nacierania bolesnych miejsc maścią: noga po śnie stała się jak drewniana, rozproszenie się zajęło trochę czasu. W pewnym momencie, będąc w pracy, po prostu zamarłem z okropnego bólu i nie mogłem się ruszyć. Mój mąż przyszedł i zabrał mnie w pozie do lekarza. Zdjęcie pokazało, że staw nie podlega „renowacji”.

Mówiąc o swoich uczuciach po operacji, Inna Rachmaninova przesądnie pluje trzy razy przez lewe ramię: wszystko idzie dobrze.

- Mam kilka lat do emerytury, chciałbym więcej pracować. Szczerze mówiąc, nie czuję nawet, że pojawiło się we mnie coś sztucznego ”- stwierdza ze zdziwieniem..

„To typowy przykład tego, jak ludzie przechodzą operację: kiedy są zupełnie nie do zniesienia z powodu silnego bólu, a jakikolwiek ruch staje się niemożliwy” - skomentował kierownik Kliniki Traumatologii i Ortopedii BelMAPO, doktor nauk medycznych, profesor Oleg Kezlya. - Wśród lekarzy w takiej sytuacji półżartem mówią o „zespole krawata”: pacjent jest tak zły, że chwyta lekarza za krawat, błagając go o jak najszybszą operację.

Artroplastyka stawu biodrowego to rozpaczliwa operacja. Odbywa się to, gdy wyczerpał się cały arsenał konserwatywnych środków, fizjoterapia, chondroprotektory, nie pomogło wprowadzenie do stawu leków na bazie kwasu hialuronowego. Ale zdarza się, że ludzie chcą mieć operację, chociaż staw częściowo nadal funkcjonuje. I motywują: zrobili to sąsiadowi, więc kosi trawę i nie można od niego powiedzieć, że staw nie jest rodzimy, a ja też chcę.

- Moim zdaniem nie ma co się spieszyć - mówi profesor. - Po pierwsze, sztuczne konstrukcje nie są wieczne - są projektowane średnio na 15 lat, a wielokrotne operacje są znacznie trudniejsze. Proteza, która byłaby dokładną kopią żywego stawu z jego naturalnym nawilżeniem, chrząstką szklistą, zapewniającą mobilność, niestety nikt jeszcze nie zrobił.

Po drugie, stawy każdej osoby mają indywidualne cechy konstrukcyjne, a to, co pasuje do sąsiada, może nie być odpowiednie dla innej. Wielu pacjentów studiuje Internet - badanie

informacje o tym, która proteza jest lepsza i która firma. I na próżno. Zdaniem Olega Kezli problem złych projektów dziś nie istnieje, a tym bardziej nie ma znaczenia, czy jest on importowany, czy krajowy. Dużo pilniejsze jest zadanie, kto powinien je wyznaczyć i jak to odbierze organizm.

„Okres aprobaty nowych protez już dawno minął: na świecie zarejestrowano ponad 700 projektów endoprotez, ale tylko 15 z nich zapewnia 95 proc. Rynku” - mówi profesor. „Kraj produkuje własne protezy stawu biodrowego od ponad dwudziestu lat, mają międzynarodowy certyfikat i są doskonale kupowane w Rosji, Kazachstanie, Tadżykistanie i innych krajach postsowieckich. Białoruskie protezy wykonujemy z wysokiej jakości materiałów - ceramika, plastik, metal - od czołowych światowych producentów, tylko nasz montaż.

Naprawdę trudno jest wybrać projekt dla każdego konkretnego pacjenta, który powtarzałby anatomię rodzimego stawu tak dokładnie, jak to możliwe..

- Ryzyko odrzucenia lub niepowodzenia, czyli, gdy proteza zaczyna się obluzowywać, zależy przede wszystkim od indywidualnych cech organizmu - mówi profesor. - Na to, jak się zapuści i czy powstaną powikłania, wpływają takie czynniki, jak stan organizmu jako całości, obecność cukrzycy lub innej patologii endokrynologicznej, w której tkanki nie goją się dobrze, częste przeziębienia i nadużywanie antybiotyków - to komplikuje zapobieganie powikłaniom infekcyjnym. Wiele trudności w montażu i funkcjonowaniu protezy jest podyktowanych osteoporozą i innymi przewlekłymi problemami z tkanką kostną - powszechnym obecnie zjawiskiem..

Nawiasem mówiąc, powikłania u pacjentów po protetyce występują dość rzadko - w 0,5-1,5 proc. Przypadków. Taki sam udział w Europie.

Jak wygląda nowe połączenie, pokaże zdjęcie.

Wróć do społeczeństwa po konto państwowe

Najdłuższy okres użytkowania protezy w 43-letniej praktyce klinicznej profesora Olega Kezli to ćwierć wieku. 15-18 lat uważa się za dobry wynik. Ale zdarza się, że już za 2-3 lata po operacji wymagana jest „naprawa”. Wśród osób wymagających ponownej interwencji jest wiele kobiet w wieku powyżej 50 lat. Zmniejsza się ich produkcja estrogenu, przez co kości stają się kruche, łatwo łamią się przy protezie.

Jednocześnie błędne byłoby również stwierdzenie, że im starszy jest pacjent, tym mniejsze są szanse powodzenia..

- Dochodzimy do 45-letnich mężczyzn, którzy ze względu na zły styl życia są bardzo starymi ludźmi. A 80-latki - z klarownym wyglądem, wyraźną pamięcią i doskonałymi parametrami fizycznymi doskonale znoszą zabieg, a proteza służy im przez długi czas - mówi profesor.

Dla wszystkich Białorusinów wymiana biodra jest bezpłatna. Państwo pokrywa wszystkie koszty interwencji chirurgicznej, hospitalizacji i rehabilitacji, a także samą budowę. Jedynym warunkiem jest to, że musi to być produkcja krajowa. Dla porównania: obcokrajowiec zmieniający staw w białoruskiej klinice płaci za endoprotezę średnio 5-6 tys. Dolarów. Jeśli nasz pacjent chce importowanej protezy, to ją zamontuje, ale za sam projekt będziesz musiał zapłacić z własnej kieszeni.

Liczba Białorusinów, którzy przeszli endoprotezę stawu biodrowego strukturami białoruskimi, przekroczyła już 70 000. Wielu z nich nie tylko odzyskało swobodę poruszania się, ale także zrehabilitowało się społecznie - wróciło do dawnej lub łatwiejszej pracy, do ulubionych hobby i hobby. Około 15 lat temu, po endoprotezoplastyce, zwykle przypisywano pacjentom grupę niepełnosprawnych. Teraz przywracana jest utracona zdolność do pracy. Zdarzają się nawet przypadki powrotu do sportu.

„Jeżdżę na nartach zjazdowych”, „Pływam w morzu”, „Drugi tysiąc kilometrów przewijam na rowerze” - czyta e-maile Oleg Kezlya - rodzaj relacji pacjentów o powrocie do poprzedniego życia - i komentarze:

- Cieszymy się z takich zmian, ale jednocześnie przeżywamy - mówi profesor. - Zapominając, że połączenie nie jest rodzime i nie można go w pełni załadować. Zdarza się, że przychodzi pacjent i narzeka: „Doktorze, wszystko było tak dobrze, nosiłem belki na daczy i kopałem rowy, a potem nagle zachorowałem”. Lepiej kierować się powiedzeniem „Nie ciągnij za wąsy tygrysowi, kiedy śpi”.

Alexander LINOV, zastępca dyrektora Republikańskiego Naukowo-Praktycznego Centrum Traumatologii i Ortopedii:

- W ubiegłym roku w kraju staw biodrowy wymieniono u nieco ponad 6100 osób. Popyt na te operacje nieznacznie wzrósł w ciągu ostatnich kilku lat. Jednym z powodów jest wzrost średniej długości życia i starzenie się społeczeństwa. Poważne zmiany kostne związane z wiekiem są zwykle cechą osób starszych.

Artroplastyka stawu biodrowego wykonywana jest w ponad 30 placówkach medycznych w kraju. Zmieniane są również inne duże stawy: częściej - kolano, rzadziej - łokieć, ramię i kostkę. Udział endoprotezoplastyki stawu biodrowego wynosi ponad 80 procent. Protezy domowe są zakładane w 50-85 procentach przypadków.

Średnia długość listy oczekujących waha się w zależności od regionu od 10 miesięcy do półtora do dwóch lat. Z reguły pacjent stoi w kolejce w miejscu zamieszkania. Jeśli sprawa jest trudna, kierowany jest do regionalnej placówki medycznej lub do Republikańskiego Naukowo-Praktycznego Centrum Traumatologii i Ortopedii..

Ponad 70 000 Białorusinów założyło domowe protezy biodrowe.

Zameldować się

LoRA
KatikaDetki, dzięki! Czy został odwołany po Twoim przybyciu w wyznaczonym dniu? Przejrzeliśmy wszystkie testy i anulowaliśmy?

Andriej, Aleksander, Jarosław

Problemy związane z komunikacją ze sprzętem komputerowym, programami itp..

Zaitseva Yulia Nikolaevna

Razem z NEO-Clinic

Jeden lekarz od pierwszego USG do narodzin dziecka. Pomoc dla kobiet w ciąży 24/7. Nasze zadanie: zdrowie przyszłej mamy i dziecka

Recenzje na temat operacji wymiany stawu biodrowego

Recenzje miejsc, w których wykonuje się wymianę biodra

będzie. W listopadzie 2019 roku minął zaledwie miesiąc od pierwszej wizyty u Timofeya Olegovicha i wypisania pacjenta z matki po 7-dniowym pobycie w szpitalu pod adresem: Novospassky per., 9.
Po 2 miesiącach trafiłem do Skipenko T.O. laską, nie odczuwając wcześniejszego całodobowego bólu.
Sześć miesięcy po udanej operacji pamiętam tylko responsywność, uważność, pozytywne nastawienie i profesjonalizm T.O. Skipenko, dzięki któremu moja mama już chodzi po mieszkaniu bez laski. Oczywiście osoba odpowiedzialna wykonuje zalecane codzienne ćwiczenia w okresie rehabilitacji..
Jestem również wdzięczny anestezjologowi-resuscytatorowi Siergiejowi Kryłowowi za jego człowieczeństwo, kompetencje i skuteczność. Gratuluję mu udanej obrony rozprawy, życzę cierpliwości, jak najwcześniejszego nadania stopnia naukowego kandydata nauk medycznych i nowych osiągnięć!
Z całego serca życzę wszystkim pracownikom służby zdrowia, m.in. do znakomitego zespołu 12. wydziału CITO nazwanego im Priorov na Tagance, dobre zdrowie, dobre samopoczucie, optymizm i powrót w najbliższej przyszłości do zwykłego trybu życia i pracy zgodnie z Twoim profilem.
Mam nadzieję, że kompetentni specjaliści nie będą musieli przekwalifikowywać się na patologów, a cały bakteriologiczny koszmar wkrótce się skończy, a pracownicy oddziału nr 12 CITO na Tagance będą mogli wznowić leczenie pacjentów z chorobami układu mięśniowo-szkieletowego.
Drodzy Pacjenci, życzę Wam wszystkim przetrwania tego trudnego czasu! Zadbaj o swoje kończyny dolne i górne, bo w kontekście pandemii COVID-19 nawet tak wysoko wykwalifikowany traumatolog-ortopeda jak Kandydat Nauk Medycznych Timofey Olegovich Skipenko nie będzie w stanie zapewnić Ci terminowej opieki medycznej.

Nagle pośród pandemii tragedii,
Odkryliśmy nagle, jak objawienie:
Mamy tylko godzinę, tylko dzień, a nie wieki.
A całe nasze życie to tylko chwila (cytat z posłańców)

Z szacunkiem, wdzięcznością i życzeniami wszystkiego najlepszego, Olga

Mamy gorzkie doświadczenia z leczenia w EMC, którymi chciałbym się podzielić i przestrzec przed stratą pieniędzy, czasu i nerwów.

Pod koniec stycznia 2019 roku w EMC (klinice ECSTO) jedna z krewnych (83 lata) przeszła operację wymiany stawu biodrowego. Jak się później okazało, jeśli pacjent miał bezwzględne przeciwwskazania. W efekcie: dwie kolejne operacje w ciągu trzech tygodni (otwarcie ropowicy, podwójna nekrektomia), rozwój głębokiej infekcji okołoprotezowej, niestabilny zakażony implant, perspektywa... - pokaż

operacja rewizyjna w celu usunięcia tego implantu, niepełnosprawność grupy 1 w przypadku pomyślnego zakończenia czwartej (!) operacji.

Niestety nie jest to tylko błąd medyczny, który można zrozumieć i zaakceptować. W EMC mieliśmy do czynienia z faktami niewłaściwej opieki pooperacyjnej (aż do wyłączenia przycisku wezwania personelu), naruszenia prawa wyboru lekarza, narzucania świadczeń, przepisywania leków przeciwpsychotycznych bez uwzględnienia stanu fizycznego pacjenta, systematyczne ignorowanie próśb o taryfikację usług.

Ponadto stale otrzymywaliśmy niedokładne lub nieprawdziwe informacje. Przykładowo, pierwotnie zapowiadany koszt operacji endoprotezoplastyki został zwiększony 2 (dwa) razy, a kosztorys został nam przekazany godzinę po zakończeniu samej operacji. W ramach systemu depozytowego EMC bez naszej wiedzy odpisano środki, a bezpośrednie podpisanie szacunków nastąpiło ex post, w momencie wypisu.

Ponadto celowo zostaliśmy umieszczeni w niekwestionowanych sytuacjach, co zmusiło nas do kontynuowania leczenia w EMC. Przykładowo, 22 lutego 2019 roku, kiedy podczas USG u mojej krewnej pojawiły się objawy ropowicy, od razu zgłosiliśmy to ortopedzie, który wykonał operację endoprotezoplastyki. Zapewnił nas, że jest to „jak zwykle płynna część krwiaka”. Jednak dosłownie tego samego dnia wieczorem jego asystent zalecił przyjście do EMC na pilną konsultację z chirurgiem ropnym, nie odkładając konsultacji do rana. Wszystko zakończyło się kolejną nagłą hospitalizacją w EMC (ul. Shchepkina, 35), nocną operacją otwarcia ropowicy (rzekomo ze względu na ryzyko amputacji) i kolejnym zastrzykiem finansowym..

Niemożliwe jest prawne rozstrzygnięcie kwestii w tej klinice. Ustawodawstwo Federacji Rosyjskiej jest po prostu ignorowane przez kierownictwo i personel medyczny EMC. Wyciąg z protokołu komisji lekarskiej ma charakter formalny, ponadto w tym dokumencie iw dalszej korespondencji występuje systematyczny błąd w nazwisku (najwyraźniej zapomnieli oni o poprawieniu szablonu). Nie zostały podane konkretne fakty wyjaśniające bezzasadność naszych roszczeń dotyczących świadczenia usług medycznych przez EMC.

Poszukiwanie pomocy medycznej w EMC jest strategicznym błędem pod każdym względem. To bardzo bolesne widzieć cierpienie starszej kobiety, która jest teraz skazana na ciągłe antybiotyki i codzienny ból. Zostaliśmy po prostu oszukani, zabierając prawie wszystkie nasze oszczędności i tak naprawdę okaleczając ukochaną osobę.
Wniosek klienta nr S02438150 / 1 z dnia 28.01.2019.

Tekst

Historie pacjentów i przeżycia, których doświadczyli, są integralną częścią poszukiwań osób, które właśnie stoją przed taką operacją. Możesz skontaktować się z każdym z tych, którzy zostawili recenzję na tej stronie, a może nawet spotkać się, aby osobiście zadać wszystkie pytania. Niestety, jest wiele negatywnych opinii, kiedy dana osoba została skrzywdzona - przyniesiono infekcję, unieruchomiono lub po prostu nie spełnił nadziei na wyzdrowienie. Ale statystyki są uparte i mówią, że powikłania występują tylko w 2% przypadków z ogółu, a 70% populacji dożywa do końca życia z założoną pierwotną endoprotezą. Dlatego przy wymianie kolana nasza klinika zapewnia rehabilitację w ciągu 3 tygodni..

Vinnikova Svetlana, 56 lat. Artroplastyka i rehabilitacja stawu biodrowego. Styczeń 2019.

- Kiedy już tu przyjechaliśmy, przyszliśmy na mój oddział, to oczywiście oddział dobry, cywilizowany, chociaż to szpital państwowy, to właściwie niczym nie różni się od komercyjnego. Wszystko jest czyste, wszystko wygodne, wszystkie warunki pooperacyjne, wszystko jest stworzone.

- Potem zabrali mnie na 2 godziny w moim własnym łóżku, nawet ja nie czułem, jak mnie przenoszą, co zrobili, tylko całe doświadczenie. Wszystko to odbywa się profesjonalnie. Pojawią się, jeden lub dwa, już leżysz w innym miejscu. Co oni ci zrobili, jak ci zrobili. Na początku byłem bardzo, bardzo dziki, po naszych nawet komercyjnych, prywatnych klinikach. Ale tutaj, chociaż jest to stan, ale czułem się tak dobrze.

- Kiedy będzie ból, kłamię, czekam, a kiedy będzie boleć? Kiedy będzie ból? Jedyne, co bolało, to kiedy wstrzyknięto mi do żyły, moje łzy zaczęły płynąć. Bałem się, że zaraz tu przyjadę i tyle. Po pierwsze, po 4 latach cała miednica była skrzywiona, nawet pokazali mi zdjęcia. Ale ja go wyprostowuję, powiedzieli mi, że wszystko będzie dobrze, że go wyprostuję. Dlatego dokładamy wszelkich starań, aby wyprostować miednicę..

- Rehabilitolodzy są bardzo dobrzy, bardzo uważni. I robią to dobrze. Wtedy inny mój przyjaciel mówi mi, że siódmego dnia patrz, weź środki przeciwbólowe, siódmego dnia musisz wstać na całą nogę, na całą stopę, na obolałą, operowaną nogę. I mówię, że siódmego dnia nie rozumiałem jak. Drugiego dnia nadepnąłem całą stopę, powiedziano mi, że należy nadepnąć i przesunąć całą stopę. Ale nic nie powiedziała, bo sama jest lekarzem.

- A ból ​​był taki, był jak w głębi, daleko, daleko, między łaskotaniem a bólem, między przyjemnością a bólem, ale nie można porównać tego, jaki był. Ale we własnym imieniu chcę powiedzieć, nawet jeśli nie szukają, jeśli jest taka możliwość. Ja, jak mówią, z Omska, z odludzia. W zasadzie zawsze mówią, że Moskwa i Petersburg traktują najlepiej. Ale z jakiegoś powodu ktoś z Moskwy, Sankt Petersburga, przyjechał kiedyś, ale przyjeżdża do was głównie Moskwa i Petersburg, z jakiegoś powodu się powtarzają i nie chcą już być w Moskwie, Petersburgu. A więc wyciąga się pewne wnioski. Tak, rozumiem finansowo, ale finanse, które tu płacimy, gdybym był w Moskwie w takiej klinice, ta kwota nie starczyłaby nawet na 10 dni. Za te pieniądze poleciałbym do Moskwy. 10 dni nie wystarczyło mi, żeby tam leżeć, tylko 7 dni. W Moskwie trwa to 7 dni i mówią co najmniej 500 tys. Następnie plus 100, plus 100. I tutaj dali ci tę kwotę, zapłaciłeś i to wszystko.

Gavkhar Vakhidova, 69 lat, Uzbekistan. Operacja wymiany stawu biodrowego w czerwcu 2017 r.

Jak masz na imię? Przedstaw się. Skąd pochodzisz?

- Nazywam się Gavkhar Vakhidova. Przyjechałem z Taszkentu, z Uzbekistanu.

- Jestem tu na konsultację, że tak powiem, pooperacyjną. Konsultacja z dr Janem Denigerem. Naprawdę chciałem cię zobaczyć, Valeria.

Jak długo ci to minęło?

- Dwa lata. Ponad dwa lata. Ponad dwa lata. Zoperowano mnie w 2017 roku, pod koniec czerwca.

Jakie są Twoje wrażenia, uczucia? Istnieje pewna różnica między stanem przed operacją a stanem po operacji?

- Oczywiście jest różnica, oczywiście. Przyszedłem tutaj, z każdym krokiem czułam ból. I prawdopodobnie cierpiałem na to przez dwa lata. A po operacji oczywiście wszystko wróciło do życia, na pełnych obrotach. Uwielbiam podróżować, dlatego bardzo ważne było dla mnie, aby poczuć się pełnoprawnym człowiekiem, aktywnie poruszać się i jeździć, jeździć samochodem bez koła. Ogólnie rzecz biorąc, przejedź latem kilka tysięcy kilometrów na wakacje. Więc jadę w Himalaje, jadę do Mongolii, Buriacji, Bajkału i tak dalej. Uwielbiam zajęcia na świeżym powietrzu, więc jest to dla mnie bardzo ważne. Jestem niezmiernie wdzięczny dr. Janowi Denigerowi za jakość pracy, którą posiada. To niesamowite, bo tak naprawdę za dwa miesiące lub trochę dłużej (gdybym miał operację 28 czerwca), to 9 września nawet po prostu zostawiłem laskę, to znaczy nie była mi już przydatna. Ale do tego oczywiście konieczne jest spełnienie wszystkich wymagań lekarza, wszystkich jego wizyt, jeśli chodzi o rehabilitację, a także wykonywanie pewnych ruchów, to znaczy tych ograniczeń, które są niezbędne w okresie rehabilitacji, jest to bardzo ważne. Ponieważ sam jestem lekarzem i bardzo dobrze to rozumiałem, byłem tego wszystkiego świadomy i oczywiście zrobiłem wszystko..

Jeśli moi bliscy mają jakieś problemy, każdemu polecam Artusmed i Dr.Jan Deniger.

Teraz, dwa lata później, czy masz jakieś ograniczenia? Jakiś ból czy coś?

- Nie, nie ma bólu. Nie ma też absolutnie żadnych ograniczeń w przemieszczaniu się. Oznacza to, że czasami po prostu zapominam, że mam implant na stawie. Pamiętam dopiero jak mijam tę ramkę na lotnisku, która dzwoni. I zaczynają mnie czuć. Mówię, że mam implant i to wszystko, nie ma problemu.

Nie martwię się o pogodę, nic takiego?

- Nie. W pogodzie spoina nie przeszkadza. Po prostu znowu nie pamiętam. Pamiętam tylko z wdzięcznością lekarza, naszego lekarza, naszego chirurga i Valerię z Philipem i Natalią.

Gilash Anna, 59 lat, Rosja. Endoprotetyka stawu kolanowego prawego, sierpień 2019. Lewy staw został wymieniony w sierpniu 2016 roku.

Jestem Gilash Anna Kuzminichna. Przyszedłem do ciebie z Woroneża. Trzy lata temu miałem protezę lewego kolana, a teraz moje prawe kolano. Myślę, że ostatnim razem czułam się niesamowicie. Jak mi się wydawało, że pamiętam, nic to nie bolało. Ból był tylko podczas rehabilitacji, ponieważ mięśnie były osłabione i trzeba było je trenować. Teraz trochę, wydaje się, że było trochę trudniej. Pamiętam pierwszy lub drugi dzień, kiedy musiałem robić zastrzyki. To było bolesne. Ale potem, oczywiście, z każdym dniem wszystko stawało się coraz lepsze. A tak przy okazji, tym razem rehabilitacja była dla mnie dużo łatwiejsza niż z lewym kolanem. Jestem zachwycony przede wszystkim profesjonalizmem i ciepłem, z jakim podchodzą do mnie sami rehabilitolodzy, w szczególności moją rehabilitantką była Yana, nie znam jej nazwiska. Jest niesamowita, jest tak uduchowiona, tak wyrozumiała, że ​​wydawało mi się, że ćwiczenia są w ogóle bez bólu. Po pierwszej operacji kolana miałem taki uniesienie. Chciałem latać w dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ tak bardzo czułem, że mogę być niezależny, że mogę swobodnie chodzić bez bólu. Ale po około dwóch latach moje prawe kolano zaczęło się wyczuwać. I oczywiście przed operacją czułem się, powiedzmy, niezbyt dobrze. Byłem bardzo słaby, bo chyba nie wychodziłam z domu przez około trzy miesiące. Szczególnie zimą. I w związku z tym czułem się obrzydliwy zarówno fizycznie, oczywiście, jak i moralnie, byłem bardzo przygnębiony. I oczywiście, jak mówią, nie było wątpliwości co do wykonania operacji, ponieważ tutaj absolutnie nie czujesz się w takiej pozycji pooperacyjnej, w samym dalszym rekonwalescencji, w obcym kraju. Czujesz się pełny, przez całą dobę, wsparcie Lery, Aleny. I ogólnie dobra robota, chłopaki. Twoja sprawa jest niezwykle ważna, ponieważ są to ludzkie życia. A żeby wesprzeć ludzkie życie, żeby inspirować, potrzeba dużo profesjonalizmu - tym razem, po drugie, życzliwej duszy. Dzięki chłopaki!

Gridasova Alla. Druga wizyta w poradni w celu wymiany drugiego stawu biodrowego.

- Był na drugiej operacji wymiany stawu biodrowego. Dwa i pół roku temu zmieniłem prawy staw biodrowy. A kiedy drugi staw stał się już bezużyteczny, powiedzieli, że konieczna jest zmiana. Nie pytałem, dokąd się udać, bo wszystko mi się bardzo podobało, więc przyjechałem tutaj.

Jak się czułeś po pierwszej operacji? Jak wszystko się dla ciebie uleczyło? Jak już w domu, przeszkadzał, nie zawracał sobie głowy? Opowiedz krótko, jak to było.

- Po pierwszej operacji też czułem się bardzo dobrze, wszystko było w porządku. Praktycznie nie było bólu. Rehabilitacja jest tutaj doskonała. I wszystko szybko się zagoiło. Można powiedzieć, że byłem już bez kul dokładnie dwa miesiące po operacji. Praktycznie później, chyba około miesiąc później, szedłem bez kul. Najważniejsze jest to, że ten staw w ogóle się nie daje, nie boli. Mam drugi skręt, który teraz został zmieniony, tutaj mnie bolało, szczególnie ostatnio bardzo chorowało pogoda. A ten nie, w ogóle nie odczuwam bólu.

- Teraz wszystko jest w porządku. Oczywiście rehabilitacja jest ogólnie doskonała. Myślę tylko, że nigdzie indziej nie ma czegoś takiego. Przez pierwsze dwa dni miałem oczywiście takie odczucia, że ​​po wychowaniu fizycznym bolały mnie mięśnie. Rano to normalne, rano jakoś zrobili limfomasaż jakąś piłką. A potem rano wykonaliśmy wszystkie procedury, wszystko było w porządku. A wieczorem oczywiście trochę bolało. Ale dwa dni później, trzeciego dnia, wszystko jest już normalne, wszystko wróciło do normy. A dziś rozciągnęli wszystkie mięśnie, całe plecy. Dzisiaj praktycznie w ogóle nie kulałem. Wszystko doskonale.

Pushkina Tamara, 77 lat. Artroplastyka stawu biodrowego, październik 2019.

Jaki rodzaj operacji miałeś?

- Operacja - endoprotezoplastyka stawu biodrowego.

Dr Deniger operował?

- Deniger. Tak, chciałem tylko go. Jak wszyscy mówią, nie najwyższej kategorii. Nasi lekarze mają najwyższą kategorię, to jest najwyższa, a on ma najwyższą kategorię, tak bym powiedział.

Proszę opowiedzieć o samej operacji, przygotowaniu, umieszczeniu na sali operacyjnej, na oddziale intensywnej terapii, czy było to dla Pani trudne, czy nie?

- Nie, słuchaj, w ogóle nic nie pamiętam i nie czułem tego. Spałem, dali mi tam tabletki nasenne. Pamiętam tylko, jak zabrano mnie do łóżka, windy i zawieziono na salę operacyjną. Widziałem lampę tylko z daleka na sali operacyjnej. Wszystko. Nic, nie poruszyli mnie, nie zrobili zastrzyku do kanału kręgowego. Nic nie czułem, nic nie słyszałem. Bo niektórzy piszą, że usłyszeli ćwiczenie, usłyszeli rozmowę. Oczywiście każdy ma to inaczej. Nic nie słyszałem, nic nie widziałem.

Proszę, powiedz mi, jak oceniasz rehabilitację?

- Bardzo to doceniam. Bardzo pomocny personel. Pielęgniarki przy najmniejszym wezwaniu, właśnie tam są.

Ale powiedz mi, w zależności od obciążenia, może to być trochę więcej lub trochę mniej?

- Na początku było ich więcej, a potem, gdy dolegliwości było za dużo, po czym ból się nasilił, trochę się zmniejszyłem. I powiedzieli, że mniej znaczy lepiej, żeby nie było silnego bólu. Dlatego myślę, że wszystko jest w porządku, po prostu dawkowali.
Wspaniały! Powiedz ludziom, którzy będą oglądać. I nie będzie dużo x, ponieważ w zasadzie nasza publiczność jest bardzo mała.

Sobin Nikolay, 65 lat. Endoprotetyka kolana i rehabilitacja po operacji. Sierpień 2019.

- Nazywam się Nikolay, mam 65 lat. Jestem z Sankt Petersburga.

Jak się tu dostałeś, z jakiego powodu?

- O wymianie kolana. Jak się tam dostałeś? Szukałem miejsca, w którym mogę poddać się kwalifikowanej operacji wymiany stawu kolanowego.

Znalazłem adres firmy w Czechach, skontaktowałem się z managerem i wtedy rozpoczął się proces rejestracji. Pięć lat temu operowałem prawy staw kolanowy, pojechałem do Izraela, wtedy bardzo mi się wszystko podobało. Operacja też poszła bardzo dobrze, ale potem pojawiły się pytania dotyczące rehabilitacji. W Izraelu było to dość problematyczne. Poleciałem do Petersburga. W Petersburgu znalazłem w końcu firmę, która zajmowała się podobnymi problemami. Tam przez długi czas poddawałam się rehabilitacji, dość bolesnej, z silnym bólem kolana. Tutaj zostałem operowany przez dr Denigera, po czym przeszedłem pełną rehabilitację tutaj w klinice. Widziałeś, jak już chodzę. I o kulach i bez kul.

Zespół bólu? Czasami pojawia się ból, zwłaszcza w nocy. Jeśli w skali do dziesięciu, to gdzieś może osiągnąć 4-5. Pamiętam miły personel, który mnie położył, zabrał do łóżka, w którym leżałem. Potem anestezjolog coraz częściej budził się na oddziale z naprawionym stawem kolanowym. Każdy sam decyduje, czy ma być operowany, czy nie. Wszystko zależy od jego stylu życia i od tego, jak bardzo ogólnie planuje aktywne życie. Uważam, że gdybym nie operował stawów kolanowych, w końcu musiałbym jeździć na wózku inwalidzkim i moja mobilność byłaby ograniczona. Dlatego oczywiście endoprotezoplastyka stawu kolanowego to radykalne rozwiązanie, bardzo poważny problem nękający od dziesięcioleci. Osobiście cierpiałem na ten problem przez 20 lat, dopóki nie podjąłem aktywnego rozwiązania. Ponadto przeszedłem wiele etapów leczenia i różne uzdrowiska, balneologiczne, różne zabiegi polegające na wstrzyknięciu różnych płynów do stawu i wszystkim innym. W rzeczywistości, jeśli mówimy językiem kierowcy, jeśli przegub kulowy się zepsuje, to nie ma sensu go smarować, trzeba go wymienić. I oczywiście radzę wszystkim, którzy borykają się z tym problemem, rozwiązać ten problem raz na zawsze w swoim życiu. Jeśli chodzi o wybór, każdy dokonuje wyboru za siebie. Jestem bardzo zadowolony z wyboru, bo w porównaniu z Izraelem otrzymałem tu pełną rehabilitację, rozwinięty staw kolanowy. A teraz, po całkowitej rehabilitacji, mogę bezpiecznie wrócić do domu.

Fomina Alla, 65 lat. Endoprotetyka drugiego stawu biodrowego (pierwsza w 2015 r.) I rehabilitacja.

- To mój drugi raz w tej klinice, robię drugi joint. Pierwszy joint jesienią 2015 roku, a oto drugi. Przez własną bezmyślność okazało się, że teraz robię drugie. Bardzo lubię tu być, bo przede wszystkim postawa ludzi. Po drugie, bardzo dobrze wykonują operacje, podobało mi się. Dlatego drugie połączenie przyszedłem zrobić tylko tutaj. Bez zastanawiania się, gdzie, taniej lub w inne miejsce, lub droższe. Wiedziałem już, że zrobię to tylko tutaj.

Vladimir Boltenko, 55 lat. Artroplastyka rewizyjna i rehabilitacja stawu biodrowego.

- Od dawna wybieram klinikę do rewizji stawu biodrowego. I jakoś zadzwoniłem do Artusmeda, poleciłem dr. Jana Denigera, zadzwoniłem i rozmawiałem. Pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Przyszedłem na konsultację i wszystko mi odpowiadało.

A co z operacją rewizji? Co się stało? Dlaczego to zajęło?

- Chociaż miałem dobrą protezę, szwajcarską, normalną i dobrze ułożoną, z rękami. Jednak po 15 latach naturalne zużycie protezy wymagało jej wymiany.

Co pamiętasz z operacji?

- Operacja była nawet przyjemna, bo nie byłem nieprzytomny. Rozmawialiśmy. Operacja trwała dość długo, bo jest skomplikowana. I żadnego bólu. Przedstawiciel artusmedu był obok mnie i mówił mi, co się dzieje. To było nawet interesujące.

I wcale nie spał?

- No może trochę.

Więc jak przebiegał proces? Czy to było trudne? Czy był silny ból, czy był on znośny? Krótko mówiąc, w pigułce.

- To było oczywiście znośne. Mam trzecią operację. A dla mnie to wszystko jest nawet trochę znajome. Wszystko to się trzyma, wszystko jest normalne. I bardzo dobra rehabilitacja, nie tylko dobra, ale wysokiej jakości rehabilitacja. W ciągu dosłownie 2 tygodni sprawili, że moje mięśnie zaczęły normalnie pracować.

Może chcesz powiedzieć kilka słów tym osobom, które myślą tylko o tym, gdzie wykonać operację i czy w ogóle tę operację wykonać? Czy masz coś do dodania?

- Najpierw musisz pomyśleć o tym, gdzie wykonać operację, to na pewno. O sobie mogę powiedzieć, że jutro stąd wyjeżdżam i jestem pewien, że w niedługim czasie będę chodził nawet bez utykania.

Elena Yaroshevich, Moskwa, Rosja. Minimalnie inwazyjna wymiana stawu biodrowego i rehabilitacja.

Jak przebiegła operacja? Podziel się wrażeniami.

-Wrażenia? Operacja była oczywiście dla mnie ciężka, ale tutaj mistrzowie swojego rzemiosła. Po tak trudnej operacji już chodzę na nogach o kulach, więc wrażenia są jak najbardziej entuzjastyczne.

Jakie miałeś trudności w rehabilitacji??

Trudności było wiele, ponieważ wszystko było dla mnie bardzo zaniedbane. Są to konsekwencje wrodzonego zwichnięcia stawu, obustronnego. Dlatego miałem zawias kostny, ale nadal pozostał, więc rehabilitacja była dla mnie bardzo trudna. Ale byłem taki cierpliwy i posłuszny. Ekaterina pracowała ze mną, jest świetnym specjalistą. Wszystko było dla mnie trudne, ale jestem bardzo zadowolony z wyniku. Nie żałuję, że tu przyjechałem.

Ale teraz zauważasz namacalną różnicę między przed operacją a teraz?

Łatwiej Ci chodzić?

- Oczywiście łatwiej jest chodzić. Na razie używam kul, mam nadzieję, że w przyszłości i bez kul. I tak chodziłem z kijem, podczas gdy jedna noga była znacznie krótsza od drugiej. I pod tą skróconą nogawką włożyłem zarówno wkładkę pod piętę, jak i specjalne wkładki, których po prostu nie wymyśliłem. Oczywiście, gdy noga jest skrócona, bardzo trudno jest chodzić. Cóż, teraz są prawie takie same. Zapomniałem, że możesz tak chodzić.

Nadal masz przed sobą długą pracę.?

- Tak, muszę też ćwiczyć w domu i rozciągać więzadła. Mam skrócone więzadła z powodu dysplazji. Zasadniczo potrzebuję również operacji drugiego stawu. W międzyczasie musimy odejść od pierwszej operacji. Wiesz, ja sam jechałem bardzo długo, wahałem się bardzo długo. Żyłem z tym przez całe życie. Mam 64 lata. I myślę, dlaczego, jakoś się tam dostaję. Ale z czasem zacząłem odczuwać ból, a noga zesztywniała w stawie, to znaczy zacząłem chodzić coraz wolniej, dyskomfort był okropny. Dlatego tym, którzy myślą i wybierają, szczególnie z dysplazją, oczywiście szaleńczo doradzam tej klinice. Profesor Deniger, który jest świetnym specjalistą w swojej dziedzinie, a oddział rehabilitacji jest fantastyczny. Szczerze radzę zakończyć wątpliwości i przyjechać tutaj.

Puksant Svetlana, 46 lat, St. Petersburg, Rosja. Minimalnie inwazyjna wymiana stawu biodrowego.

Svetlana, opowiedz nam proszę o swojej chorobie.

- Od 2013 roku cierpię na ostry ból. Z trudem zacząłem chodzić na duże odległości, zwykłe trasy stały się niedostępne. Przestała chodzić po swoich ulubionych parkach i placach, a potem pojawiły się trudności nawet przy próbie siedzenia na krześle lub wchodzenia po schodach z powodu poważnego ograniczenia ruchów w stawie biodrowym.

Dlaczego wybrałeś naszą klinikę?

- Często zdarza się, że po operacji pacjentowi nie poświęca się należytej uwagi. Dlatego bardzo zainteresowały mnie recenzje wideo szpitala wojewódzkiego w Kladnie. Byli pacjenci ciepło wypowiadali się o wysokim profesjonalizmie dr. Jana Denigera, o troskliwości całego personelu medycznego. Po endoprotezoplastyce pacjent jest indywidualnie szkolony do momentu, gdy zacznie swobodnie poruszać się bez kul. Taka pielęgnacja jest bardzo wciągająca, co zadecydowało o moim wyborze..

Jak się czułeś podczas operacji? Podziel się wrażeniami.

- W ogóle nic nie pamiętam po wstrzyknięciu mi znieczulenia podpajęczynówkowego i środków nasennych, a następnie zabraniu na salę operacyjną. Na pewno nie było bólu. W niektórych momentach wydaje mi się, że słyszałem nieznaną mowę i stukanie, ale wcale nie jestem tego pewien. Następnego dnia wstałem z łóżka i przy pomocy kul stawiałem pierwsze kroki na oddziale..

Svetlana, co możesz powiedzieć o chirurgu, który cię operował??

- Dr Jan Deniger zrobił na mnie największe wrażenie. Czuje się, że jest świetnym profesjonalistą, wysokiej klasy lekarzem. To niesamowite, jak bardzo wrażliwy, troskliwy i uważny personel medyczny jest w całej klinice. A jak zgrany zespół chirurgów, lekarzy-rehabilitologów, specjalistów z firmy Artusmed Philip, Natalia, Valeria jest tutaj. Wiesz, nawet trudno mi znaleźć słowa... W klinice pracują tylko osoby z wielką literą.

Opowiedz nam o procesie rehabilitacji. Trudność w procesie odzyskiwania?

- Zajęcia odbywają się w dwóch etapach - rano i po południu. Zdecydowanie wchodzę po dwa piętra w górę, chodzę korytarzem, ćwiczę z rehabilitantem. Nawiasem mówiąc, ci specjaliści przychodzą na oddział już drugiego dnia po operacji. Zajęcia rozpoczynają się od ćwiczeń, które nie obciążają stawu, ale szybko wzmacniają mięśnie nóg. Teraz, tydzień po endoprotezoplastyce, chodzę po ulicy, a nawet trenuję na rowerze stacjonarnym.

Obejrzyj pełną wersję na YouTube.

Kurenkov Vyacheslav Andreevich, Moskwa, Rosja. Operacja wymiany stawu kolanowego i rehabilitacja.

Wiaczesław Andriejewicz, dlaczego wybrałeś naszą klinikę endoprotetyki??

- Od bardzo dawna wybieram, gdzie będą mogli wykonać operację z wysoką jakością. Zbadałem kliniki w Rosji, Izraelu, Niemczech, przeczytałem wiele recenzji. Ale zatrzymał się w Czechach, szpitalu regionalnym w mieście Clyde. Byłam w tym kraju wiele razy, odpoczywałam w Karlowych Warach, tu mi się podoba. Od razu zdałem sobie sprawę, że w Czechach możliwa jest wysokiej jakości rehabilitacja.

Jakie są Twoje wrażenia ze spotkań z dr Janem Denigerem?

- Wszelkie wątpliwości zniknęły po tym, jak dowiedziałem się o doktorze Janie Denigerze. Natychmiast skontaktowałem się ze specjalistami Artusmed, Valeria i Natalia, którzy szczegółowo odpowiedzieli na wszystkie pytania. Moja żona nalegała, żebyśmy polecieli do Pragi i wcześniej spotkali się z dr Denigerem. Okazał się bardzo poważną, uważną, wrażliwą osobą. Wiesz, nigdy nie spotkałem tak życzliwych ludzi.

Czy masz jakieś wspomnienia z operacji, co czułeś po niej??

- O dziwo, przez wszystkie dwa miesiące przed operacją byłem zupełnie spokojny, poszedłem do kliniki jak na wakacje. Nie było podniecenia, byłem absolutnie pewien sukcesu. Bezpośrednio po operacji ból towarzyszył chodzeniu, ale z każdym dniem stawał się coraz słabszy. Teraz, po trzech tygodniach, jestem całkowicie zachwycona poprawą mojej kondycji. Okres rehabilitacji właśnie się kończy, ale mogę się swobodnie poruszać bez kul..

Wiaczesław Andriejewicz, jak idzie rehabilitacja??

- Chcę od razu powiedzieć, że nie ma bariery językowej i to jest jeden z największych atutów kliniki w Czechach. Personel jest bardzo przyjazny, uprzejmy, szybko rozwiązuje wszystkie problemy. Prowadzona jest tu rehabilitacja na najwyższym poziomie. Miałem szczególne szczęście do doktora Dity, który dosłownie postawił mnie na nogi. Proces rehabilitacji śledzą również dziewczynki z Artusmed Natalia i Valeria. Od razu zauważyli poprawę w moim chodzie. Klinika ma dużo miejsca na spacery, szczególnie długi i szeroki korytarz. Staram się nie siedzieć spokojnie, ciągle chodzić i rozwijać staw kolanowy. Chcę bardzo podziękować całemu personelowi, myślę, że wkrótce będzie ci ciężko poradzić sobie z napływem pacjentów z Rosji. Wszystkim pacjentom polecam nie odkładać endoprotezoplastyki, tylko wyjechać do Czech, gdzie operacja jest wykonywana z późniejszą rehabilitacją..

Obejrzyj pełną wersję na YouTube.

Yakovleva Tatyana Ivanovna, 44 lata, Saratów, Rosja. Operacja endoprotezoplastyki stawu biodrowego i rehabilitacja.

Tatiana Iwanowna, jak trafiłaś do naszej kliniki?

- Przyjechałem do szpitala rejonowego w Kladnie z Saratowa z rozpoznaniem koksartrozy 3 stopnia. Wszystkimi kwestiami organizacyjnymi zajmowały się dziewczyny z Artusmed. Valeria i Natalya podczas całej naszej współpracy pomagali mi psychicznie, moralnie, a nawet fizycznie. Ogólnie rzecz biorąc, zrobili wszystko, co w ich mocy. Recenzje wideo, które obejrzałem, pomogły mi w dokonaniu wyboru na korzyść tej kliniki, z których każda z ogromnym ciepłem wspomina o dr.Janie Denigerze. Ważną rolę odegrała minimalnie inwazyjna metoda endoprotetyki, która jest najdelikatniejsza.

Podziel się wrażeniami z dr Denigera.

- Poszedłem do niego. Dr Deniger okazał się wysoko wykwalifikowanym specjalistą, więc wcale nie żałuję, że tu trafiłem. Mogę powiedzieć na pewno - w życiu nie spotkałem takich lekarzy, ale widziałem wielu. Wielki ukłon dla niego za dosłowne postawienie mnie na nogi. Jestem bardzo wdzięczny całemu personelowi medycznemu za udzielone wsparcie zarówno w okresie pooperacyjnym, jak i rehabilitacyjnym..

A jak przebiegała rehabilitacja?

- Na początku, szczerze mówiąc, było ciężko i dość bolesnie. Czasami wydawało mi się, że te tygodnie nigdy się nie skończą. Ale wtedy sam rozumiesz, a lekarze rehabilitacji wyjaśniają, że możesz wyleczyć się tylko przez pokonanie bólu. Stopniowo słabnie, a mięśnie stają się silniejsze..

Tatiana Iwanowna i kiedy poczułaś się pewnie?

- Zajęło mi to trochę więcej czasu niż innym pacjentom. Głównym powodem jest mój początkowo zły stan. Ze względu na niski poziom hemoglobiny cierpiałem na zawroty głowy, które z pewnością nie budziły zaufania. Minęło około dziewięciu dni i możemy podsumować. Swobodnie wstaję z łóżka, przed pójściem spać też nie potrzebuję pomocy z zewnątrz, ale najważniejsze jest to, że potrafię się poruszać bez kul, nawet na krótkich dystansach. A teraz, gdy ogólny stan zdrowia się poprawił, a powrót do zdrowia jest znacznie szybszy.

Obejrzyj pełną wersję recenzji na YouTube.

Shpilkin Ruslan Alexandrovich, 75 lat, Kazań, Rosja. Usunięcie konstrukcji metalowych po osteosyntezie i późniejszej endoprotezoplastyce stawu biodrowego.

Rusłanie Aleksandrowiczu, powiedz nam, jak trafiłeś do naszej kliniki.

- Szukałem kliniki, w której endoprotetyka stawów biodrowych wykonywana jest z wysoką jakością przez długi czas. Wybrałem między Izraelem a Niemcami, ale przeczytałem wiele dobrych recenzji o szpitalu regionalnym w czeskim Kladnie, a konkretnie o dr. Janie Denigerze. Rozmawiałem z byłymi pacjentami i oto jestem.

Kto wykonywał endoprotezę, jakie są wrażenia z operacji?

- Szczerze mówiąc, przyjechałem tu do dr. Jana Denigera. Ta nazwa jest dobrze znana na całym świecie, a jej reputacja jest nienaganna. Wykonał wiele operacji, jak to się mówi, „dostał swoją rękę”. Wszystkie ruchy podczas zakładania endoprotezy doprowadzane są do automatyzacji, co jest gwarancją wysokiej jakości. Jestem bardzo zadowolony z doktora Denigera, dobrze, że to on mnie operował.

Czułem coś podczas endoprotezoplastyki?

- Pamiętam tylko, jak zabrano mnie na salę operacyjną, a potem przyszło zapomnienie. Ale w stanie senności, gdzieś w oddali, usłyszałem głuche stukanie. Moim zdaniem ktoś pracował z młotkiem. Obudziłem się już na oddziale rehabilitacyjnym, gdzie spędziłem łącznie kilka godzin. W tym czasie lekarze upewniali się, że wszystko jest w porządku. A potem zabrali mnie do oddzielnego pokoju.

Ruslan Alexandrovich, kiedy zacząłeś chodzić?

- I zaraz następnego dnia po operacji. Poruszał się po oddziale o kulach i wyszło całkiem nieźle. Sam staw biodrowy w ogóle nie bolał, nie przeszkadzał w żaden sposób. Bolały mięśnie, które zanikły podczas osteosyntezy. Trwało to około 10 lat i zakończyło się całkowitym zniszczeniem połączenia. Po jego wymianie ból był dokładnie odczuwalny w osłabionych mięśniach. Trudno było podnieść nogę i odłożyć ją na bok, ale teraz wszystko jest w porządku.

Ile czasu minęło od endoprotetyki, co się zmieniło w Twoim stanie??

- Zajęło to tylko trzy tygodnie, z czego dwa wymagały rehabilitacji. Zmiany są kolosalne. Bóle prawie ustąpiły, swobodnie opieram się o operowaną nogę, unoszę ją i odkładam na bok. Bardzo pomogły zajęcia rehabilitacyjne. Zakres ruchu chorej nogi stał się taki sam, jak zdrowej. Naprawdę wszystko mi się podoba.

Czy chodzisz, jakie odległości chodzisz, jak to jest dane tobie?

- Chodzę codziennie. Opracowałem specjalną trasę i policzyłem pokonane kroki, a następnie przeliczyłem je na metry. Okazało się, że dystans półtora kilometra pokonuję w trzech podejściach dziennie. Jeden odcinek 500 m chodzę trzy razy dziennie. Przeważnie poruszam się po korytarzu, ale przy dobrej pogodzie chodzę na świeżym powietrzu przez kolejne 40 minut.

Obejrzyj pełną recenzję na YouTube.

Schwartz Valery Arkadevich, 60 lat, St. Petersburg, Rosja. Operacja wymiany stawu biodrowego i późniejsza rehabilitacja.

Valery Arkadievich, powiedz nam, jak się tu dostałeś.

- Około cztery lata temu zaczęły pojawiać się epizodyczne bóle biodra. Pojawiały się coraz częściej, stawały się bardziej intensywne. Razem z koleżanką zaczęliśmy szukać informacji, które pomogłyby w rozwiązaniu problemu. Po obejrzeniu recenzji wideo o szpitalu regionalnym w Kladnie w Czechach zwróciłem się do specjalistów Artusmed.

Jakie są twoje wrażenia z operującego lekarza?

- Wymiany stawu biodrowego dokonał dr Jan Deniger. Wrażenia z jego pracy były tylko pozytywne. Ze 100% prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że to chirurg na najwyższym poziomie, świetny fachowiec w swojej dziedzinie..

A jak zrozumiałeś, że Jan Deniger jest bardzo dobrym lekarzem?

- Brak bólu w stawie biodrowym. Nie, ból był odczuwalny, ale tylko tam, gdzie wykonano mikroskopijne nacięcie. Po wygojeniu tkanki zniknął cały dyskomfort. Ale nic nie boli w środku, co oznacza, że ​​nie dotyczy to mięśni, więzadeł ani naczyń krwionośnych.

Jak się czułeś podczas endoprotetyki?

- Czułem, że jestem obecny na wysokiej jakości remoncie mieszkania. Gdzieś w oddali rozległy się uderzenia, stukanie, odgłos wiertarki. Zasnąłem, ale zdecydowanie nie było bólu.

Valery Arkadievich i kiedy zacząłeś wstawać po operacji?

- Wstałem następnego dnia, zacząłem powoli poruszać się po pokoju, a potem całkowicie się rozproszyłem. Był ból, ale jak rana może nie boleć? Nie trzeba się tego bać, nie bardziej bolesne niż wyrywanie zęba w znieczuleniu.

Jak idzie rehabilitacja?

- Lekarze-rehabilitanci torturują mnie codziennie, każą trenować na symulatorach. Nie mogę się zrelaksować, czuję, że wkrótce zostanę zawodowym sportowcem. Stan stawu biodrowego wyraźnie się poprawił - dobrze stąpam na stopę, jestem pewien, że niedługo pozbędę się wszelkich problemów.

Czy odczuwasz różnicę w swoim stanie przed i po operacji??

- Różnica jest niesamowita. Kiedy chodziłam, czułam ból. Słaby, ale teraz się pojawia. Jednak rozumiem, że jest to ból mięśni, wskazujący na stopniową naprawę, a nie zniszczenie chrząstki. Mięśnie nóg zanikły od wielu lat, a teraz trzeba je przywrócić, ćwicząc na symulatorach. Taki ból to tylko radość, bo przed nami wiele lat aktywnego życia.

Obejrzyj pełną wersję na YouTube.

Mykhailyuta Tetyana, 62 lata, Ukraina. Artroplastyka stawu biodrowego (MIS) i późniejsza rehabilitacja.

Tetyana, powiedz nam, gdzie teraz jesteś.

- Teraz jestem w Czechach, na oddziale rehabilitacji szpitala regionalnego w Kladnie. Powrót do zdrowia po alloplastyce stawu biodrowego. Miałam z nim problemy w wyniku upadku i rozdrobnionego złamania szyjki kości udowej.

A jak trafiłeś do tej kliniki, co wpłynęło na decyzję o przeprowadzeniu tutaj operacji?

- Faktem jest, że w domu nie mogłem znaleźć odpowiedniego lekarza. Kiedy szukałem informacji w Internecie, usłyszałem o dr Janie Denigerze, który pracuje w tej klinice. Kontaktowałem się telefonicznie ze specjalistami Artusmed. Szybko i sprawnie pomogli mi na etapie wstępnych przygotowań, a teraz jestem tutaj po operacji. A co najważniejsze, jestem bardzo zadowolony z wyniku..

Co możesz powiedzieć o doktorze Denigerze? Podziel się wrażeniami.

- Z dr Janem Denigerem spotykałem się bardzo często - przed operacją i oczywiście bezpośrednio w trakcie operacji. Do zobaczenia, zawsze jest zainteresowany dobrym samopoczuciem, monitoruje regenerację. Lekarz to wspaniały profesjonalista i po prostu sympatyczna, uważna osoba.

Czy czułeś coś podczas endoprotetyki??

- Wiesz, wciąż masz niejasne wspomnienia... Ale jestem pewny profesjonalizmu dr Denigera, wiem, że zrobił wszystko dobrze, na wysokim poziomie.

Czujesz różnicę w swoim stanie przed i po operacji?

- Niewątpliwie. Opieram się swobodnie na nodze, na którą wcześniej nie było mnie stać. Po złamaniu drobnym zraniona noga stała się zauważalnie krótsza niż zdrowa. A teraz nie ma różnicy w długości, wszystko jest takie samo. Poprawił się nie tylko stan fizyczny, ale i psychiczny, zacząłem myśleć inaczej.

Rehabilitacja jest dla Ciebie trudna?

- Na początku było ciężko, ale wszystko jest robione na dobre. Teraz stało się to o wiele łatwiejsze, zwłaszcza gdy widzisz i czujesz efekty swojej pracy. Teraz wszystko jest w porządku, czuję się świetnie.

Co byś poradził osobie z tym samym problemem, który miałeś?

- Wiem, że według statystyk tylko 40% pacjentów ze złamaniami biodra dochodzi do siebie. Niestety nie jestem jedną z tych osób. Często nie należy oczekiwać, że wszystko będzie rosnąć razem, ale lepiej natychmiast skorzystać z interwencji chirurgicznej.

Obejrzyj pełną wersję recenzji na YouTube.

Maslov Vladimir, 57 lat, Kurgan, Rosja. Jednoczesna endoprotetyka dwóch stawów biodrowych w sposób minimalnie inwazyjny i rehabilitacja.

Vladimir, proszę podziel się swoją historią medyczną.

- Moja diagnoza to obustronna koksartroza stawów biodrowych. Około pięć lat temu w prawym udzie pojawiły się pierwsze nieprzyjemne doznania, do których nie przywiązywałem wagi. Wydaje się, że boli i mija, przez kilka miesięcy wszystko jest w porządku. Ale półtora roku temu musiałem iść do szpitala, gdzie zdiagnozowano zapalenie nerwu kulszowego z powodu rozwiniętej koksartrozy. Ani fizjoterapia, ani trakcja podwodna nie pomogły. W ciągu następnych 8 miesięcy szybko rozwinęła się koksartroza lewego stawu biodrowego, nawet cięższa niż na prawej nodze.

Kiedy myślisz o operacji?

- Po rozpoznaniu obustronnej koksartrozy musiałem chwycić laskę i zastanowić się, co dalej. Po prostu niemożliwe było oparcie się na lewej nodze z powodu bólu. Zacząłem szukać w internecie informacji o poradniach endoprotezoplastyki. Najpierw zadzwoniłem do Izraela, ale nie podobała mi się duża liczba telefonów zwrotnych, niezwykle natrętnych telefonów.

Jak wybrałeś naszą klinikę?

- Myślałem o Niemczech, ale zauważyłem, że w internecie często wspomina się o czeskiej klinice w Kladnie. Najpierw obejrzałem wiele recenzji wideo, a potem zadzwoniłem i porozmawiałem z Philipem. Przekupiony, że wyjaśnił wszystko zrozumiale, normalnym, ludzkim językiem, bez mnóstwa niezrozumiałych terminów. Moje główne pytanie brzmi: czy ta klinika może wykonać operację dwóch stawów biodrowych jednocześnie? Oczywiście interesowała mnie również technika. W końcu metoda małoinwazyjna jest najdelikatniejsza, a okres rekonwalescencji trwa około 3 tygodni.

Od operacji minęły trzy tygodnie, a co cię teraz dotyczy?

- Wiesz, praktycznie nie ma bólu. Ale podczas gdy wyczuwalna jest pewna sztywność ruchów w stawach, występuje pewna sztywność. Czekam, aż puści. Faktem jest, że powikłania powstały podczas operacji lewej nogi. Staw był tak zniszczony, że chirurg zdecydował się natychmiast podjąć działania w celu jego wzmocnienia..

Opowiedz nam o lekarzu, który wykonał operację.

- Kiedy pojechałem do Czech, wiedziałem już, kto będzie mnie operował - ordynator oddziału ortopedycznego Jan Deniger. Otrzymane informacje świadczyły o jego wysokim profesjonalizmie. Ale po spotkaniu osobiście zdałem sobie sprawę, że był nie tylko lekarzem o złotych rękach, ale także bardzo dobrym człowiekiem..

Obejrzyj pełną wersję recenzji na YouTube.

Lebedev Alexander, 59 lat. Małoinwazyjna operacja endoprotezoplastyki stawu biodrowego i rehabilitacja pooperacyjna w Czechach.

Jak trafiłeś do naszej kliniki, co skłoniło Cię do kontaktu z Artusmedem?

- Od 10 lat boryka się ze stawem biodrowym. Dekompresję wykonano wcześniej, ale niestety nie pomogło.

Który lekarz wykonał operację dla Ciebie i Twoje wrażenia z niego?

- Naczelny lekarz oddziału ortopedycznego Jan Deniger, znakomity specjalista w swojej dziedzinie. Bardzo uważny lekarz, który ciągle przychodził po operacji, interesował się stanem zdrowia, monitorował proces gojenia. Odczuwalne było silne wsparcie. Jan Deniger to nie tylko „złote ręce”, ale także bardzo miła osoba do rozmowy. Taka postawa bardzo pomaga w okresie rekonwalescencji..

Jak zmienił się Twój stan zdrowia, co czujesz tydzień po operacji?

- Teraz wciąż trudno coś powiedzieć, bo minęło bardzo mało czasu. Ale teraz robię to poprawnie na symulatorze, ale zanim noga zdawała się iść na bok. Mam więc nadzieję na szybki powrót do zdrowia.

Jaką radę dałbyś osobom, które nie mogą zdecydować się na operację? Gdzie lepiej wydać?

- W żadnym wypadku nie powinieneś ciągnąć. Dopóki w nodze jest pewna rezerwa siły mięśniowej, możliwy jest pełny powrót do zdrowia. Nie możesz rozpocząć choroby, bo wtedy rehabilitacja potrwa bardzo długo. Lekarze monitorujący mój powrót do zdrowia mówią, że im silniejsze mięśnie bioder, tym szybciej wrócę do aktywnego trybu życia..

I przygotowywałeś się do operacji?

- Tak oczywiście. Okresowo dzwoniłam do Kliniki Artusmed na konsultacje. Lekarze szczegółowo omówili potrzebę przedoperacyjnego rozwoju mięśni biodrowych. Trenowałem na rowerze stacjonarnym i bardzo pomogło mi to w przygotowaniu się do małoinwazyjnej endoprotezoplastyki.

Poinformuj nas, jeśli masz teraz jakieś niedogodności?

- Wiele zależy od potrzeb osoby. Po 10 latach uporczywych problemów z biodrami czuję się teraz bardzo dobrze. Wszystko mi pasuje, wszystko w porządku. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.

Obejrzyj pełną recenzję na YouTube.

Kucher Andrey Viktorovich St. Petersburg, Rosja. Małoinwazyjna endoprotezoplastyka stawu biodrowego i późniejsza rehabilitacja

Andrey Viktorovich, minęło sześć miesięcy od operacji, podziel się swoimi wrażeniami.

- Wszystko wskazywało na konieczność operacji. Nie mogłem normalnie się poruszać, nie mówiąc już o nartach i rowerze. O Twojej klinice dowiedziałem się przypadkiem, szukając w internecie informacji, które mogłyby rozwiązać moje problemy. Zaczął się przygotowywać przez 2 miesiące w centrum Bubnovsky'ego - wzmocnił gorset mięśniowy. Potem była sama operacja. Po 2 tygodniach byłem już w Petersburgu. Miesiąc później zaczął jeździć samochodem z automatyczną skrzynią biegów i zabrał się do pracy. Po kolejnym miesiącu zapomniałem o kulach..

Co pamiętasz z operacji, co czułeś po niej?

- Nic. Nic nie czułem ani w trakcie operacji, ani po operacji. Wygląda na to, że ktoś właśnie wyłączył ból.

Andrey Viktorovich, jesteś wyjątkową osobą, wielu pacjentów skarży się na bolesne odczucia po operacji!

- Poważnie, nie było bólu. Po 3 miesiącach zacząłem jeździć na nartach na dość duże odległości. Więc jeśli chodzi o kondycję, jestem teraz całkowicie zdrowy..

A teraz istnieją jakiekolwiek ograniczenia w stawie biodrowym podczas ruchu?

- Nie, czasem nawet wydaje mi się, że operowany prawy staw działa znacznie lepiej niż lewy. Dość rzadko pojawia się uczucie pewnego napięcia mięśni, ale najprawdopodobniej jest to spowodowane istniejącymi problemami z dolną częścią pleców.

Który lekarz cię operował?

- Naczelny Lekarz Oddziału Ortopedii Jan Deniger.

Przyjechałeś do Czech na badanie, dr Jan Deniger już cię zbadał?

- Tak, badanie przeprowadzono od razu, zrobiłem też zdjęcie stawu biodrowego. Lekarz powiedział, że wszystko jest w porządku, nawet jeśli wystrzelisz go w kosmos.

- Poczekam trochę z przestrzenią, ale jadę łodzią. A przed operacją nie mógł nawet wrzucić go do wody.

Jakiej rady możesz udzielić pacjentom, którzy będą mieli operację? Gdzie lepiej wydać?

- Operację trzeba wykonać, bo terapia zachowawcza jest często bezsilna. Nie należy tego odkładać - powrót do zdrowia potrwa znacznie dłużej. Protezy małoinwazyjne dają niesamowity efekt w przeciwieństwie do mniej delikatnych technik, po których wymagany jest długi okres rehabilitacji. Miałem operację w czeskiej klinice

Artusmed. Wydaje mi się, że zacząłem się poruszać lepiej niż w młodości, zanim pojawiły się problemy ze stawem biodrowym..

Obejrzyj pełną wersję na YouTube.

Shadchneva Violetta, 53 lata. Artroplastyka i rekonstrukcja stawu kolanowego częściowego (jednomięśniowego)

Opowiedz nam o swojej chorobie.

- W 2011 roku doznałem kontuzji, po której zaczął mi dokuczać staw kolanowy. Wypróbowano prawie wszystkie metody leczenia zachowawczego, ale stan nie uległ poprawie. Wkrótce stanęłam przed wyborem - czy mam operację stawu kolanowego, czy nie. Po rozważeniu wszystkich zalet i wad zdecydowałem, że bez operacji nie da się tego zrobić..

Która operacja została wykonana przez jakich lekarzy?

- Operację wykonał dr Jan Deniger. Ta operacja nosi nazwę jednoprzedziałowej endoprotezoplastyki kolana i jest uważana za jedną z najbardziej łagodnych.

Jaka była operacja?

- miałem założoną protezę tylko na jednej, wewnętrznej stronie kolana, gdzie chrząstka jest całkowicie zużyta.

Jak się czułeś podczas operacji? Opowiedz nam o swoich wrażeniach.

- Podczas operacji nic nie czułem. Ale potem pojawiły się dość silne bóle. Lekarze byli bardzo uważni, wyjaśniali, że takie odczucia są całkiem naturalne i są oznaką powrotu do zdrowia. Ale ból był silny.

Teraz przechodzisz rehabilitację w naszej klinice. Opowiedz nam trochę o niej.

- Chodzę do rehabilitanta dwa razy dziennie - rano i po południu. Mój stan poprawia się każdego dnia. Ból nadal utrzymuje się i jest dość silny, ale jego intensywność znacznie spada.

Zauważysz różnicę w swoim stanie przed i po operacji?

- Pewnie. Przed operacją staw kolanowy praktycznie się nie zginał ani nie rozluźniał, a podczas chodzenia odczuwał silny ból. Teraz po 3 tygodniach mogę już chodzić bez kul, a zespół bólowy ustąpił.

Co mówi twój lekarz Jan Deniger?

- Dr Jan Deniger pokazał mi zdjęcie stawu kolanowego. Powiedział, że powrót do zdrowia przebiega dobrze - szew goi się, opuchlizna ustąpiła, a według wszelkich wskazań proteza długo mi posłuży. Lekarz przepisał wszystkie niezbędne leki, zalecił procedury fizjoterapeutyczne i ćwiczenia przyspieszające powrót do zdrowia. Informacje są bardzo przydatne, przydadzą mi się po powrocie do domu.

Jakie są twoje wrażenia z lekarza prowadzącego, dr. Jana Denigera?

- Od razu widać, że dr Jan Deniger jest profesjonalistą z dużej litery. Zawsze odpowie na pytanie, które mnie interesuje, uspokaja i dodaje otuchy. Posiadanie informacji zawsze daje siłę.

Obejrzyj pełną wersję na YouTube.

Birger Boris Isaakovich, 73 lata. Moskwa. Wymiana stawu biodrowego i rehabilitacja.

- Jestem Boris Birger. Mam 73 lata. Urodziłem się, wychowałem i mieszkam w Moskwie przez całe życie. Jestem naukowcem, absolwentem Instytutu Fizyki i Techniki. Pracuję w Instytucie Fizyki Ziemi Akademii Nauk, doktorem nauk fizycznych i matematycznych. Teraz mam 73 lata, ale tak jak w młodości nadal pracuję. Niedawno napisał książkę.

- Dziękuję. Boris, opowiedz nam o chorobie: kiedy się zaczęła i jakie działania podjąłeś.

- Całe życie grałem w tenisa. A podczas gry poczułem ból w górnej części uda. To było 7-8 lat temu. Było dużo bólu, ale grałem dalej. Kiedy bardzo bolało, brałem analgin. Nie zawsze bolało. Potem było gorzej. Przez ostatnie sześć miesięcy prawdopodobnie zrobiło się naprawdę źle. Bardzo mocno kulałem, chociaż nie użyłem różdżki. Spróbowałem oprzeć się na lewej nodze. Ze względu na swoją nogę nie gram w tenisa od 2 lat. Ale nie grałem w tenisa i chodziłem wszędzie. Przez ostatnie sześć miesięcy chodziłem tylko do college'u, chodziłem po domu. Ale ruch był już problematyczny. Około 3 lata temu w Moskiewskim Instytucie Ortopedii powiedzieli mi, że mam koksartrozę. W Moskwie to najlepsza instytucja zajmująca się chorobą zwyrodnieniową stawów. Powiedzieli, że mam już 4 stopień choroby. I powiedzieli, że żadne leki i procedury nie pomogą. Konieczna jest zmiana połączenia. Powiedziałem, że nie jestem jeszcze gotowy. Odpowiedzieli: „Przygotujcie się”. Teraz nadszedł czas. Okropnie bałem się operacji. I odkładaj to pod różnymi pretekstami. Ostatnim pretekstem było ukończenie i opublikowanie książki. Ale zeszłego lata wydali książkę, a potem chciałem też jak najszybciej napisać artykuł. Ale gdzieś w okolicę sylwestra zdałem sobie sprawę, że nie ma już potrzeby odkładania. A w styczniu poszedłem do tej kliniki. Poszukiwałem bardzo krótko. Ktoś z znajomego powiedział, że w Czechach operacje są wykonywane dobrze. Skontaktowałem się z tą firmą i byłem bardzo zadowolony. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki odpowiadali na moje pytania. Oznacza to, że jest jasne, że jesteście specjalistami. W istocie. Nie wykorzystałem rozmowy ze mną jako reklamy. Rzeczywiście, miałem kilka pytań, odpowiedzieli mi bardzo rozsądnie, w zasadzie wszyscy odpowiedzieli. I tak mi się podobało, że już nie wyglądałem. Podobało mi się wszystko. I tak przybył. Najpierw rozmawiał ze mną dr Deniger, który następnie przeprowadził operację. Zrobił na mnie dobre wrażenie. Poza tym podobało mi się, że dobrze zna angielski, rozmawiał ze mną po angielsku. Ogólnie osoba bardzo wykwalifikowana. Miło jest zaufać chirurgowi, który zrobił na tobie dobre wrażenie. Co jeszcze. Przywieźli mnie na operację, znieczulenie podpajęczynówkowe. To prawda, dali mi coś innego do powąchania. Nie wiem, może mówię coś nie tak. Od znieczulenia w dolnej części ciała wszystko jest wyłączone, nic nie czujesz, ale jednocześnie wszystko widać. I dali mi jakąś maskę, w wyniku czego kiedy położyli mnie na tym stole, już spałem. Kiedy się obudziłem, było już po wszystkim. W pierwszej chwili bolało mnie, ale nie bardzo. Powiedziałem, że zostałem wstrzyknięty. To już nie boli. I co ciekawe, przez cały ten czas nie było bólu, poza tym, że trochę bolało. W końcu okazało się, że pierwszy dzień po operacji nie był już taki przyjemny. Kilka razy zwymiotowałem i ciężko było mi znieść, że po operacji nie czułem nóg. Strasznie mnie to zabolało. Oznacza to, że czuł się jak paralityk. Ale potem wszystko odeszło. Drugiego dnia wstałem, oczywiście pod nadzorem lekarzy. Nie odczuwałem dyskomfortu. A potem w jakiś sposób aktywność zaczęła szybko wracać do zdrowia. Nauczono mnie, jak prawidłowo chodzić o kulach. A o kulach zacząłem się poruszać bardzo szybko. Kilka dni później chodziłem już po szpitalu, po ulicy. A tydzień później wyszedłem nawet na dziedziniec szpitalny, spacerowałem, siedziałem sam, bez opieki. Pierwszy tydzień spędziłam na oddziale ortopedycznym, a drugi tydzień na oddziale rehabilitacji. Fizjoterapeutka, bardzo miła kobieta, pracowała ze mną na co dzień. Przyprowadziła mnie do sali treningowej. Ćwiczenia składały się z następujących elementów: powiedziała mi, jak podnosić nogi. Czasami ja sam pracowałem, czasami ona. Bardzo mi się to wszystko podobało.

- Boris, mógłbyś to wszystko zrobić sam w domu?

- Najwyraźniej tak się dzieje w Moskwie. Szukałem w internecie, jak to zrobić, ale jednym z głównych powodów, dla których tu przyjechałem, jest rehabilitacja. To bardzo cenne, że będzie ze mną pracował fizjoterapeuta.

- Podałem ci dobry pomysł, bo byłem tam kilka razy. Dlatego mogę powiedzieć, że rehabilitacja składa się z prymitywnych ćwiczeń, nie ma specjalnych technik. Ale co jest specjalnego? Faktem jest, że po takiej operacji każdy pacjent boi się wykonać niepotrzebny ruch. Dlatego, gdy są w domu po wypisaniu, nic nie robią, ponieważ nie rozumieją, jak się zachować, co robić. Dlaczego rehabilitacja działa? Ponieważ z każdym ruchem wyjaśniają ci, co się teraz stanie, jakie będą doznania. Dlatego pomaga szybciej odzyskać zdrowie..

- Faktem jest, że gdy tylko zaczęli wykonywać ćwiczenia fizjoterapeutyczne, lekarze ciągle powtarzali mi, że z moimi stawami i mięśniami wszystko jest w miarę dobrze. Może dlatego, że całe życie grałem w tenisa. Oczywiście jestem bardzo zadowolony. A wczoraj po raz pierwszy pojechałem do miasta. I szedłem 2,5 godziny, ale od tego czasu trochę odpocząłem. Czysty spacer trwał mniej niż 2 godziny. Ale jestem strasznie zmęczony. Kiedy wróciłem, upadłem bez tylnych nóg. A dziś rano, wiedząc, kiedy przestać, szedłem około godziny. Zdałem sobie sprawę, że godzina chodzenia o kulach to normalne ćwiczenie..

- Boris, bardzo dziękuję. W tak trudnej sytuacji nie stworzyłeś żadnych problemów, wszystko zrozumiałeś. Bardzo ci za to dziękuję..

Pełną recenzję można znaleźć tutaj.

Konograi Ludmiła, 59 lat. Rosja, Gubkinsky. Artroplastyka kolana. Marzec 2017.

- Jestem Ludmiła Konograi. Mam 59 lat. Jestem z Gubkinska.

- Proszę, powiedz mi, co cię martwiło. Dlaczego tu przyszedłeś?

- Ból kolan. Do tej pory mieli operację jednego kolana. Oznacza to, że szedłem z dzikim bólem przez półtora roku, wytrzymałem. A dzięki waszej stronie dowiedziałem się, że istnieje taka klinika. A teraz jestem tutaj.

- Ile lat męczył cię ból?

- To jest od maja 2014 roku.

- Kiedy zacząłeś myśleć o operacji i jak jej szukałeś, gdzie to zrobić?

- Poszukiwania kliniki rozpoczęły się w 2016 roku. Zacząłem specjalnie szukać klinik, bo po prostu nie mogłem znieść bólu.

- Jak trafiłeś do tej kliniki??

- Dzięki twojej witrynie. Ponieważ brali pod uwagę Izrael, Niemcy i Austrię. Ale tam nie było rehabilitacji. Jest tylko operacja, jesteś w klinice 3-4 dni i wypisujesz. I tutaj spędzasz 1 tydzień na oddziale po operacji, a 2 tygodnie - rehabilitację. Co jest bardzo uzasadnione.

- Jakie są twoje wrażenia z operacji? O czym należy pamiętać o operacji i okresie pooperacyjnym?

- Pamiętam operację, jak mnie zabrali, a potem przynieśli i powiedzieli: „Połóż się w pozycji embrionalnej”. I to wszystko. Podano zastrzyk i obudziłem się już na oddziale intensywnej terapii. Podszedł anestezjolog i wszystko sprawdził. Nie pamiętam samej operacji. Oznacza to, że nie powinieneś się tego bać. Co więcej, dr Deniger ma 100% wynik. Przynajmniej dla mnie. A potem zabrali mnie na oddział ortopedyczny, trochę się rozchorowałem. Ale musisz to znosić, musisz znosić. Warto, bo wtedy będziesz poruszał się na własnych nogach. Nie utykasz, spójrz, na czym się oprzeć.

- Chciałem tylko zapytać, kiedy zacząłeś chodzić i jakie są twoje wrażenia z tego?

- Drugiego dnia. Wstawili mnie, dali kule, kazali wstawać. To było przerażające i niesamowite. A potem zrobiła dwa kroki. Dziewczyny zapytały, czego chcę. A ja sam poszedłem do toalety. Dziewczyny są bardzo pomocne i pomocne. Ta separacja jest trudna, ale to tylko tydzień. Z mojego punktu widzenia to całkiem sporo.

- Jakie są twoje wrażenia z lekarza? Kto cię operował?

- Byłem operowany przez dr Denigera. Co mogę powiedzieć. Ten lekarz ma złote ręce. Przychodził prawie codziennie. Kiedy zostałem przeniesiony na oddział fizjoterapii, to nie jest jego oddział i nie jestem już jego pacjentem. Niemniej jednak za każdym razem osoba jest zainteresowana tym, jak się sprawy mają, jak się czuję. Jest lekarzem od Boga. Takich lekarzy jest niewielu. Interesuje się tym, jak czuje się człowiek po operacji, jak - po rehabilitacji.

- Co możesz powiedzieć o rehabilitacji? Jak poszło? Jaka była Twoja codzienna rutyna? Jak było?

- Oczywiście spędziliśmy tydzień na oddziale. Możesz po prostu chodzić i położyć się. A tutaj rano, od 6 rano, jesteś wychowywany, procedury. Następnie przynoszą aparat, który rozwija nogę. To pasywna, przyjemna procedura. Ale kiedy idziemy do hali, trochę nas torturują. Jest bardzo dobry terapeuta - Andrea. Jest jak mama. Odczuwa ból każdego człowieka, więc z każdym jękiem przestaje Cię dalej torturować i daje odpocząć. Generalnie ludzie tutaj traktują wszystkich bardzo dobrze. Niezależnie od tego kim jesteś, skąd pochodzisz.

- Co chciałbyś powiedzieć osobom, które wciąż myślą o operacji, szukają miejsca, żeby to zrobić?

- Nie mogę powiedzieć, doradzić gdzie, bo nie byłem ani w Niemczech, ani w Izraelu. Ale rehabilitacja jest bardzo ważna. A na Twojej stronie wszystko jest szczegółowo opisane. I możesz czytać recenzje ludzi, wszystkie są dobre. I tak oczywiście zdecydowałem się tu przyjechać. Wszystko, czego chciałem, jest tutaj. Zarówno sama operacja, jak i leczenie są oczywiście wspaniałe. Podobało mi się wszystko w Czechach. Niech nikt nie myśli, że jeśli Czechy są małym krajem, to nie ma tu lekarzy. Nie prawda. Szpital jest bardzo duży. Jak na takie małe miasteczko. I tutaj wykonuje się wiele operacji. Na oddziale intensywnej terapii po operacji naliczyłem 13 osób. Oznacza to, że ludzie tutaj pracują w szoku. Dobra robota!

- Czy masz jakieś uwagi, sugestie? Może trzeba coś zmienić, poprawić?

- Warunki tutaj są takie, że robisz wszystko, aby człowiek był tu wygodny i wygodny. Dlatego szukanie czegoś lepszego, pragnienie czegoś lepszego nie jest tego warte.

Film można obejrzeć na Youtube.

Alla Gridasova, 56 lat. Rosja, Orenburg. Endoprotetyka stawu biodrowego MIS. Marzec 2017.

- Alla Vladimirovna Gridasova. Mam 56 lat. Jestem z miasta Orenburg.

- Powiedz nam, co cię martwi, jak długo, na co jesteś chory.

- Mam koksoartrozę stawu biodrowego po prawej stronie. Ból zaczął się około 1 rok temu. Dokładniej, nawet nie ból, ale osłabienie prawej nogi. Na przykład nie mogłem założyć skarpetki na nogę. Nie mogłem podnieść nogi, gdybym chciał założyć buty. To były pierwsze objawy. A potem dowiedzieli się, że mam artrozę stawu biodrowego stopnia 3, która już przechodzi w 4. W związku z tym chrząstki praktycznie nie ma.

- Zacząłem szukać wyjścia. Rosja, Orenburg praktycznie nie brała pod uwagę, ponieważ miałem przykład przed oczami. Nasza działalność przebiega dobrze, ale nie ma okresu rehabilitacji. Natychmiast zwolnij i idź, jak chcesz. Zacząłem szukać w Internecie. Najpierw spojrzałem na Izrael, Niemcy. A potem jakoś tak się stało, że nacisnąłem guzik i pojawiło się: „Leczenie w Czechach”. Postanowiłem rzucić okiem i znalazłem twoją klinikę. Przede wszystkim uwiódł mnie fakt, że można było od razu wyznaczyć operację. Czytałem już o małoinwazyjnej metodzie. Na przykład w Izraelu zabiera się osoby o niskiej wadze, a ponieważ moja waga jest duża, zdecydowałem, że mnie nie wezmą. I tutaj zabierają wszystkich, niezależnie od wagi. Najważniejsze, że nie ma przeciwwskazań. A czwartego dnia rehabilitacja już trwa. Dokładniej, rehabilitację rozpoczynają w 2. dobie, a czwartej - w ośrodku rehabilitacyjnym. Widziałem to tylko w tej klinice. I oczywiście ważny jest czynnik pieniężny. Tutaj jest 2,5 razy taniej niż gdzie indziej. Wysłałem SMS-a, Valeria natychmiast do mnie zadzwoniła. Mówiłem. Rozmowa wywołała bardzo pozytywne emocje. Wcześniej miałem stan paniki, ale jestem osobą aktywną, ale tutaj mam ograniczony ruch. Byłem zdenerwowany, przez chwilę byłem przygnębiony. Ogólnie czułem się źle. I w jednej pięknej chwili, kiedy znalazłem to wszystko w nocy, a rano wstałem szczęśliwy. Moja nie-rodzina nie rozumiała, co się ze mną stało. I powiedziałem wszystkim: „Czytaliście o tej klinice io firmie, która robi ten dobry uczynek”. I zacząłem się przygotowywać. Wysłałem prześwietlenie. Valeria powiedziała, że ​​doktor Deniger obejrzy wszystko. I dosłownie 2 dni później powiedziano mi, że jestem odpowiedni. Powiedzieli mi, jakie testy mam zrobić w Rosji. Zrobiłem to wszystko. Zrobiłem wizę. I przyjechała tutaj. Mój mąż martwił się, jak pójdę sama. Ale Valeria powiedziała, że ​​spotkają się ze mną i nie będę sam. Mój mąż nadal chciał mnie zabrać do Czech i wrócić, ale go odradziłam. Powiedziała, że ​​wszystko będzie dobrze. Faktycznie przeszedłem kontrolę paszportową, Philip spotkał mnie i zabrał do hotelu. A następnego dnia wszystko przebiega zgodnie z planem. Drugiego dnia byłam już w klinice, miałam prześwietlenie, a lekarz przyjrzał mi się. Pierwszego miałam już operację.

- Co pamiętasz po operacji, jakie są wspomnienia?

- Nie mam negatywnych wspomnień z operacji. Iniekcja była bezbolesna - znieczulenie podpajęczynówkowe. Wtedy po prostu pamiętam zastrzyk i to wszystko. Zasnąłem. Potem operacja się skończyła, obudziłem się. Taki ciekawy moment: nadal leżałem na stole operacyjnym i już zacząłem ruszać nogami. Poczułem, jak moje nogi się odsuwają. Wcześniej miałem operację w domu, to samo było znieczulenie, ale wyszedłem na 4 h. A tutaj najwyraźniej zrobiono to tak, aby stricte wystarczyło do operacji. Potem oddział intensywnej terapii. Potem zabrali mnie na normalny oddział, zrobili zastrzyk i zasnąłem. Żadnych wrażeń. Rano oczywiście przyszedł lekarz i od razu zaczęli mi pokazywać, co mam zrobić ze stopami, a potem ogólnie mnie wychowali. I najciekawszy moment: jak chodzić o kulach? To był dla mnie szok. Próbowałem tego w domu, ale nie mogłem. I tutaj jakoś wszystko mi wytłumaczyli i wszystko się udało. I cały czas do nich chodziłem. Drugiego dnia postawili mnie na nogi, zaczął przychodzić fizjoterapeuta i zaczęliśmy chodzić. Najpierw wzdłuż oddziału, potem wzdłuż korytarza. I zacząłem chodzić rano, po obiedzie, 2, 3, 4 razy korytarzem.

- Kiedy czujesz się mniej lub bardziej komfortowo?

- Moja noga w ogóle nie bolała. Wydawało mi się nawet, że nie miałem operacji.

- Po prostu jesteś wyjątkową osobą!

- Właśnie miałem słabość, 2 dni. Najwyraźniej znieczulenie odchodziło. I wcale nie było bólu. Więc jest w porządku.

- Jak poszła rehabilitacja po przeniesieniu do ośrodka rehabilitacji? Jak mi minął dzień? Jaka jest rutyna? Jak było?

- Tak, piątego dnia zostałem przeniesiony na oddział rehabilitacji. Tutaj oczywiście wszystko potoczyło się szybko. Rano wstań koniecznie odwiedź lekarza. Wszyscy spojrzeli, wszystko zostało zapisane. Urządzenie zostało podłączone, co podnosi samą nogę. Potem zabierają mnie na fizyczny zabieg. Przyjrzeli się fizycznemu potencjałowi: szedłem korytarzem, a Andrey szedł obok mnie. Naprawdę ją lubiłem. Wspaniały terapeuta. Podchodzi i od razu mówi, czego szukać, poprawia chód, gdzie podciągnąć, gdzie coś podnieść. Co najważniejsze, czujesz, że nie ma bólu pleców, nogi. Poruszam się dość łatwo, nie ma problemu. Zabiegi przeprowadzane są przed obiadem i po nim. W ciągu godziny - przed obiadem iw ciągu godziny - po obiedzie. Potem czas wolny. Sami możemy chodzić po korytarzu, ćwiczyć chód, rozwijać mięśnie. Następnie chodź po schodach poprawnie, nauczono nas chodzić w górę iw dół.

- Byłeś na ulicy?

- Tak, od 3 dnia wyszedłem na spacer.

- W tej chwili chodzisz o dwóch kulach lub już możesz chodzić o jednej?

- Już mogę chodzić z jedną kulą. A 2 dni temu pokazano mi skandynawski spacer. Zdałem sobie sprawę, że chodzenie tą drogą jest dużo łatwiejsze i łatwiejsze. A wczoraj Andrei pokazał mi, jak chodzić jedną kulą, a teraz mam wrażenie, że w ogóle mogę się obejść bez kul, ale wciąż trochę bardziej się boję. Chociaż dzisiaj jest 10 dzień po operacji. I w zasadzie mogę już próbować chodzić bez kul. Rano wyjdę bez nich, zdradzę ci sekret.

- Co możesz powiedzieć o lekarzu, który cię operował?

- Doktorze, oczywiście, cudownie! Ponieważ spotykasz różnych lekarzy. Po pierwsze, poświęca dużo uwagi pacjentowi. Nawet po operacji rano, obowiązkowa runda, po południu - koniecznie przyjdź, aby zobaczyć, jak się masz, szew wygląda. Oczywiście chciałbym, żebyśmy drugiego dnia po operacji stanęli na obu nogach bez kul. Oczywiście nie dzieje się to od razu, ale 9, 10 dnia - to też jest cudowne.

- Wyobraź sobie, że Twoją recenzję oglądają teraz ludzie, którzy tylko myślą, gdzie się udać. Wybierają: gdzie, co, jak. Co byś im doradził, może żeby czegoś unikali lub coś zrobili?

- Z mojego punktu widzenia uważam, że to idealna opcja. Cena - dopasowanie jakości. I serwis. I konsultanci. Faceci są świetni! Philip, Valeria, Natalia to mili i pomocni faceci. Na przykład 8 marca Filip zrobił wszystkim prezenty - podarował kwiaty, przynieśli nam uroczystą kolację. To też jest bardzo miłe. To nawet nie jest takie ważne, to wszystkie teksty. A oto fakt, że jesteśmy rozpieszczani jak z dziećmi. Wygląda na to, że jestem dzieckiem. Nawet wspominając pierwszy dzień: otwieram oczy - Valeria jest w pobliżu. Zamykam oczy. Po chwili go otwieram - znowu obok mnie. I nawet gdy wszystko było już normalne, Valeria wciąż tam jest. I tu. Jedziemy i nie mamy problemów z językiem. Wszystko jest dla nas dokładnie przetłumaczone. Jeśli musisz coś przywieźć, kup coś - nie ma żadnych problemów. I ogólnie bardzo dobre nastawienie. I klinika. Chciałbym też mieć rehabilitację w Rosji. Są dobrzy lekarze, ale nie ma rehabilitacji. Mam doświadczenie. Oferują zabiegi rehabilitacyjne, gdy mięśnie w ogóle nie pracują. A tutaj to wszystko - od pierwszego dnia. A to wielka sprawa. Rozwijają się mięśnie, korygowany jest chód. Wszystko w porządku!

Film znajduje się na naszym kanale.

Borzakovskaya Nina Ivanovna, 75 lat, Perm. Program wymiany i rehabilitacji lewego kolana. Styczeń 2017.

- Jestem Nina Ivanovna Borzakovskaya. Z cudownego Uralu Perm.

- Musiałem zmienić kolano, bo zaczął się silny ból. Nic nie pomogło, więc musiałem szukać miejsca, w którym mam się leczyć.

- Tutaj zostałem przyjęty bardzo dobrze, a drugiego dnia miałem operację.

- Pamiętaj, jak obudziłeś się ze znieczulenia?

- Nie, nie pamiętam. Oczywiście wszystko było w porządku, ponieważ nic mnie nie bolało.

- Jak oceniasz doktora Denigera?

- Jeśli wykonano operację umożliwiającą chodzenie, to oczywiście bardzo dobrze oceniam jego pracę. Nie wiem, jak wyglądają inne operacje, ale operacja została wykonana dla mnie bardzo dobrze. Przez cały trzeci tydzień szedłem nieustannie korytarzem o kulach. Zostałem tutaj, bo nie mogłem od razu iść do sanatorium. Moja córka rozmawiała z lekarzem i zdecydowała, że ​​nie powinnam tam być sama. Mogę się poślizgnąć, upaść. Między budynkami są duże odległości, więc bali się mnie tam wysłać. I znowu uzgodniliśmy z naczelnym lekarzem, że zostawi mnie w klinice na kolejny tydzień. A ten tydzień dał mi tyle pozytywów, że gdybym nie był tutaj czwarty tydzień, czułbym się znacznie gorzej.

- Pamiętasz, jak długie były lekcje?

- Każda lekcja odbywała się 3 razy dziennie. Każdy zabieg miał swój efekt, bo po nim przychodzisz, idziesz spać i czujesz, że jest ci o wiele łatwiej. Wydaje się, że to nie szpital, ale sanatorium dla osób starszych, bo opiekują się nimi wolontariusze. Nie ma tu niegrzecznych. Wszyscy tutaj są uprzejmi, mili - i nianie też. Tutaj pacjenci są traktowani jak ich krewni. Radzę wszystkim skontaktować się z tą kliniką i poddać się leczeniu.

- Wielu martwi się o wiek.

- Może się boją. W końcu wielu nie wie, że można tu wyleczyć. Cóż, jak tu zostaną, może powiedzą koledze, krewnemu, że taką klinikę można wyleczyć.

- Nina Ivanovna! Pokaż, jak możesz samodzielnie wstać z łóżka.

- Dziś jedziemy na lotnisko. Powiedz mi, czy jesteś zadowolony z efektów zabiegu? W pełni spełniliśmy oczekiwania lub nie?

- Po prostu nie mogę powiedzieć jasno, bo stawiam tylko pierwsze kroki. Ale kroki, które podjąłem z Nataszą, mogę powiedzieć, że wszystko było naprawdę uzasadnione. Co najmniej 4 tygodnie wcześniej. Może dla 2 osób nie byłoby to uzasadnione, ale tak się stało, co powinno być.

Szczegółowy wywiad jest tutaj.

Irina, Rostów nad Donem. Endoprotetyka prawego stawu kolanowego i rehabilitacja. Listopad 2016.

- Mam na imię Irina. Jestem z Rostowa. Z zawodu - pracownik biurowy. Prowadź siedzący tryb życia.

- Opowiedz nam o swojej chorobie.

- Zerwałem więzadło około 20 lat temu, a potem się zaczęło: teraz zwykłe zwichnięcie, potem coś innego. Ogólnie złącze jest zużyte. A od kilku lat najsilniejsza krzywizna zniknęła. Noga stała się literą C. 4 stopień glamarthrosis. Wysłała mi zdjęcia, a oni zalecili wymianę, nie ma innego wyjścia. Ponieważ podczas chodzenia jest straszna kulawizna, co jest naturalne. Wszystko zaczynało się kręcić. I podjąłem decyzję.

- Dlaczego zdecydowałeś się na leczenie za granicą?

- Dlaczego nie w Rosji? W Rosji prawdopodobnie operacje są również wykonywane dobrze, ale nie ma rehabilitacji. Może się mylę, ale w każdym razie to, co robią w Czechach, właśnie mnie zszokowało. Widziałem dziewczyny, po operacji pojechałem na wycieczkę po Pradze. A najważniejszą zachętą było to, że kiedy tu przyjechałem, zobaczyłem 2 panie: tydzień, pozostałe dwa tygodnie po operacji. Ten sam staw, te same kolana, a kobieta jest dużo starsza i większa ode mnie. Patrzyłem na nich, ile energii i radości mają w oczach. I poszedłem na operację bez zastanowienia. Oczywiście po operacji - strach, ale trwał dosłownie kilka godzin. Wtedy wszystko się uspokoiło. Ogólnie urodziła nogę.

- Opowiedz nam o operacji.

- Bez wątpienia poszedłem na operację. Ale kiedy otworzyła oczy, było trochę przerażające: „Och, co ja zrobiłem”. Są te lampy i tak dalej. Ale to wszystko to dosłownie kilka godzin.

Jak było? Operacja jest absolutnie bezbolesna. Kiedy otwierasz oczy, Lera już siedzi obok ciebie. I wydawałoby się to przerażające: obcy kraj, nikt cię nie potrzebuje. Nie. Tutaj dosłownie trzymają się za rękę, zawsze jest ktoś w pobliżu. Po prostu czujesz, że ktoś się o ciebie martwi. To też jest dużo warte. W domu siedzieliby krewni, ale tutaj - ci faceci, którzy stali się naprawdę rodziną. A w ciągu dnia śpisz przez większość czasu, ale otworzyłeś oczy - a Lera jest obok ciebie. Napije go, naprawi poduszkę. To tylko uspokajające. Rozumiesz, że jesteś pod czyimś nadzorem, nie jesteś opuszczony.

- Co możesz powiedzieć o rehabilitacji?

- Jak powiedziałem, operacja jest tutaj wykonywana. Ale wszystko sprowadza się do rehabilitacji. Wszystko, co zrobiono w Kladnie, w Czechach, i jaka postawa personelu! Prawdopodobnie żyją z tej pracy. Dla nas, Rosjan, jest to niezwykłe. Widzę, jak pracują ludzie. Wszystko wyjaśniają. Cierpliwie informują Cię, co musisz zrobić, abyś był kompletny. Statystyki pokazują, że 96% osób nie może wyzdrowieć, ale praca na symulatorze 2 razy dziennie dała efekt: noga zaczęła się zginać pod wpływem symulatora. I to było bezbolesne. Ponadto 2 razy dziennie trenowali nas fizjoterapeuci, którzy byli tak cierpliwi, tak uważni, rozwijała się każda żyła, każdy mięsień, każde ścięgno, wszystko było wyprostowane. Początkowo były konwulsje. Dobra robota! Prawdziwi eksperci!

- Co możesz powiedzieć o doktorze Denigerze?

- Najniższy łuk! Jeśli, nie daj Boże, co, to tylko - dr Deniger!

- Jaka była dynamika powrotu do zdrowia?

- Zrobiłem operację 25, a dziś - 27. Okazuje się, że miesiąc i 2 dni. Moja dynamika: podniesiona drugiego dnia po operacji. Trzeciego dnia szedłem już korytarzem w towarzystwie fizjoterapeuty. Tydzień później odbyły się indywidualne spacery korytarzem. Gdy 3 tygodnie później wypisano mnie z kliniki i zabrali mnie do sanatorium, szedłem już dość płynnie o kulach. Nawet, powiedzmy, bez kulawizny. Przyjechałam do sanatorium, to już czwarty tydzień, mam jednego lekarza o tak pięknym i zabawnym nazwisku - Jan Sturva - powiedział: „Rzuć kule i zacznij chodzić sam. Mamy bardzo dobre wody. Oni ci pomogą. Wynik zobaczysz za tydzień ”. Tak, tydzień później rzuciłem kulami i chodziłem po sanatorium na zabiegi w jadalni bez kul. Ale na ulicy zdecydowanie tylko o kulach. Ponieważ bezpieczeństwo jest najważniejsze.

- Recenzję tę nagrywamy w ostatni dzień naszego pobytu w sanatorium. Dlatego proszę, powiedz mi, jak myślisz, że warto było po 3 tygodniach w klinice poddać się kolejnej rekonwalescencji iw sanatorium?

- Miałem nawet lekkie załamanie nerwowe, bo przez miesiąc wyrwano mnie z domu, obcego kraju, to naturalne. Ale to zdecydowanie konieczne. Czemu? Tutaj praktycznie kontynuują to, co zostało zrobione w klinice. Zginają również staw, a także określają kąt, który jest potrzebny, aby nie utykać. W przeciwnym razie nastąpi kulawizna. Wszyscy tutaj są cierpliwi, wszyscy są uważni. No i oczywiście woda. Na pewno było warto, bo jeszcze dwa tygodnie rehabilitacji: w domu położyłbyś się i położył, a tu jest też basen przed obiadem - lekcja grupowa. To wszystko mi odpowiadało. Teraz chodzę spokojnie bez kul.

Chciałbym również wyrazić wdzięczność Philipowi, Lerze, Nataszy. Dobra robota chłopaki! Wiedzą, co robią, i chcę powiedzieć, że bez ich pomocy wszystko to prawdopodobnie byłoby niemożliwe. Skontaktować się z nimi.

A przed sobą całe życie. Zobacz całą recenzję na naszym kanale.

Ivanova Galina Pavlovna, urodzona w 1949 roku Moskwa. Program wymiany i rehabilitacji kolana. Grudzień 2016.

- Nazywam się Galina Pavlovna. Jestem z Moskwy.

- Opowiedz nam o swojej chorobie.

- Bolą mnie dwa kolana. Mam artrozę. Musiałem wykonać operację.

- Powiedz nam, jak wybrałeś klinikę.

- Wybrałem córkę. W ogóle nic nie wiedziałem o tej klinice. Więc moja córka wybrała, kupiła bilet i powiedziała: „Mamo, pójdziesz na operację”. Mama spakowała się i poszła.

- W końcu się nie zawiedliśmy?

- Opowiedz nam o swoich wrażeniach z operacji.

- Cóż, z samej operacji - nic. Bo, jak mówimy: „Zasnąłem. Awoke ”. Wszystko. Gipsu jednak nie było. Ale operacja została wykonana.

- Pamiętaj przynajmniej o czymś?

- Zupełnie nic. Tak jak dotarli na salę operacyjną. I nic więcej.

- Jakie są twoje wrażenia z dr. Denigera?

- Lekarz jest bardzo miły, bardzo uważny. Bardzo go lubiłem.

- Jak często cię odwiedzał?

- Po pierwsze, przychodziłam codziennie przez tydzień po operacji. Byłam na oddziale rehabilitacyjnym 5-6 razy. Pierwszy tydzień - więcej, drugi - mniej.

- Rozwiązał wszystkie twoje pytania lub coś pozostało niejasne, niezrozumiałe?

- Nie. Jestem usatysfakcjonowany. Otrzymałem odpowiedzi na wszystkie zadane przeze mnie pytania..

- Co możesz powiedzieć o rehabilitacji w naszej klinice?

- Wrażenia były inne. Czasami bolało. Ale w zasadzie wszystko to jest potrzebne. Musisz wytrzymać, musisz to zrobić.

- A ile razy były zajęcia w czasie?

- Dwa razy dziennie rano i po południu około 40 minut na sali plus kolejne 30 minut.

- Co ci się bardziej podobało? A co było najtrudniejsze?

- Aparat jest oczywiście lżejszy, bo sam się porusza. A na korytarzu muszę się przenieść. Czasami się napinaj. Czasami - wytrzymaj.

- W którym dniu po operacji byłaś w stanie samodzielnie chodzić?

- W drugim tygodniu po rehabilitacji szedłem spokojnie. Zarówno schody, jak i korytarz. Najpierw z pewnym rodzajem kroku, o kulach. A potem 3 piętra, a nawet 4. Sufity są tutaj wysokie, więc według standardów moskiewskich - 4 piętra.

- Czy nadal odczuwasz ból?

- Samo kolano w ogóle nie boli. Te miejsca, które nadal są spuchnięte, bolą. Mają jakiś rodzaj ciężkości, który ściska mięsień.

- Czy jesteś zadowolony z towarzyszenia pracowników Artusmed?

- Jestem bardzo zadowolony z akompaniamentu. Dziewczyny są inteligentne, pracują bardzo odpowiedzialnie. O cokolwiek poprosisz - każdy to robi.

- Co możesz powiedzieć osobom, które będą oglądać ten film?

- Myślę, że jeśli to konieczne, to jest konieczne. Możesz to zrobić tutaj. A jeśli pozwalają na to finanse, to jest to konieczne. Ponieważ potrzebna jest rehabilitacja. To jest najważniejsze.

- Czy masz jakieś ogólne życzenia? Do szpitala, do nas, do przyszłych pacjentów?

- Nabierz siły i odwagi. I przyjść.

Pełna wersja wideo jest tutaj.

Kalugina Tatiana, 62 lata, St. Petersburg. Małoinwazyjna endoprotezoplastyka i rehabilitacja stawu biodrowego. Listopad 2016.

- Nazywam się Tatyana Ivanovna Kalugina, mam 62 lata, pochodzę z miasta St.Petersburg.

- Opowiedz nam o swojej chorobie.

- Jestem emerytem, ​​ale prowadzę bardzo aktywny tryb życia. Kilka razy w roku podróżuję, od ponad 20 lat uprawiam fitness, a od 6 lat - aqua aerobik. I nic mnie nigdy nie skrzywdziło. Ale w zeszłym roku, w listopadzie, coś się stało z moją nogą, coś zaczęło boleć w pachwinie, na ulicy. I nic nie mogłem zrobić. Musiałem się zatrzymać i stanąć na jednej nodze jak czapla, poczekać, aż odleci i znowu iść. Poszedłem do doktora. Uznał, że to uwięzienie nerwu kulszowego i zaczęli leczyć mój kręgosłup. Wykonałem 110 zastrzyków, 20 IV. Zrobiłem kilka fizjoterapii, zrobiłem magnesy, laseroterapię. Potem zrobiłem SMT, zrobiłem masaż, poszedłem do kręgarza. Nic z tego nie pomogło. Potem zdecydowałem, że skoro nic nie odchodzi, zrobiłem kolejny rezonans magnetyczny kręgosłupa i powiedzieli mi, że z takim kręgosłupem nie powinno tak bardzo boleć. Następnie poprosiłam o zdjęcie rentgenowskie stawu biodrowego, a następnie w grudniu ubiegłego roku okazało się, że mam 2 mm cystę w jamie i artrozę kości stopnia 3-4. Nikt nie powiedział mi o żadnej operacji. Przepisano mi kilka leków z przeciwwskazaniem, glukozaminą, piłem dużo tabletek za ogromne pieniądze. A już w lutym tego roku wydawało mi się, że czuję się lepiej. Postanowiłem zrobić zdjęcie rentgenowskie. Okazało się, że miałem już martwicę aseptyczną. Z tą diagnozą skierowano mnie do naszego najlepszego szpitala na konsultację z chirurgiem. Obejrzeli moje zdjęcie rentgenowskie i lekarz zaproponował, że zapisze się na operację. Lista oczekujących na operację to 2 lata. Lekarz powiedział, że przez te 2 lata powinnam dbać o drugą nogę, bo pęknie. Dlatego zacząłem rozważać opcje wyleczenia za granicą. Moja rodzina szczególnie naciskała na mnie, ponieważ nie przywykli do tego, że widzieli mnie kulawego i słabego. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to Niemcy. Okazało się, że tam pracuje syn mojej koleżanki i napisałem tam list, bo chciałem, żeby była jakaś pomoc, niż taka z zewnątrz. Przyszedł list, że operacja w Niemczech kosztuje 22 tysiące euro plus 2-2,5 tysiąca euro. A jeśli chcę również rehabilitacji przez 2 tygodnie, to jest to kolejne 11 tysięcy euro. Wszystkie płatności należy przesłać z góry. Jeśli chcę wiedzieć, czy zabiorą mnie do szpitala, muszę wysłać im moje zdjęcia rentgenowskie. To kosztuje kolejne 150 euro, a jeśli chcę tłumacza, będzie tam raz przed operacją i raz po operacji, a przez resztę czasu muszę porozumiewać się z obsługą w języku angielskim. Potem wszyscy zaczęli mi polecać Izrael. Otworzyłem jedną ze stron, kliknąłem w jakiś przycisk. Stamtąd natychmiast odebrałem telefon. Opowiedziałem swoją historię. Mówią: „Pasujesz nam”. Zapytałem, ile to kosztuje. Powiedziano mi, że to zależy od szpitala, miasta, ile będzie kosztowało wynajęcie sali operacyjnej, pielęgniarki, oddziału, lekarza. Ogólnie trzymam w granicach 25 tysięcy dolarów. To jest bez sanatorium. Ale po przeczytaniu recenzji zdałem sobie sprawę, że płacąc takie pieniądze, mogłem znaleźć się na przykład na wspólnym oddziale z obcokrajowcami. Plus z Arabami. Chciałbym być bardziej wśród moich bliskich. Pomyślałem: „Czy nie powinienem wykonywać tej operacji w Rosji”. Tutaj kosztowałoby to 350 tysięcy, a gdybym chciał dla siebie jakiejś ulepszonej protezy, to kosztowałoby kolejne 150 tysięcy. A do tego należałoby pójść na rehabilitację lub do sanatorium. W pobliżu Petersburga jest dobre sanatorium. Koszt usług to 6,5 tysiąca rubli dziennie. A za 2 tygodnie dostaniesz przyzwoitą kwotę. I nie ma gwarancji, że będzie dobra rehabilitacja, ponieważ wszyscy wiemy, jaki rodzaj usługi może być.

- Jakie masz doświadczenia z Artusmedem?

- Kiedy zdałem sobie sprawę, że nie chcę być leczony w Rosji, ponownie zacząłem grzebać we wszystkich witrynach. A potem zobaczyłem witrynę w Czechach. Wyskoczył wcześniej, ale jakoś nie zwróciłem na niego uwagi, ponieważ nic o nich nie słyszałem. Pomyślałem: „Może to dobrze, ale nie na słuch”. Postanowiłem nazwać tę witrynę. Po 20 sekundach lub nawet szybciej otrzymałem odpowiedź. Zaskoczyło mnie to tak bardzo, ponieważ nie można się tu dodzwonić, więc można to zrobić tak szybko. Philip zadzwonił do mnie i bardzo miło ze mną rozmawiał. Mówił powoli, nie myśląc, że połączenia zostały opłacone. Zapytał mnie szczegółowo o moją historię medyczną, o to, co mnie martwi. Powiedział mi, jakie są tutaj warunki. Konkretnie określona kwota, bez dodatkowych opłat, bez łapówek, bez wszystkiego. Więc naprawdę mi się podobało. I zainteresowałem się. Opowiedział szczegółowo jak będzie przebiegał zabieg, jakiego rodzaju rehabilitację, jakie luksusowe sanatorium będzie potem. Następnie wysłali mi linki do wszystkich stron, abym sam czytał recenzje ludzi, oglądał film o tym, jak przebiega leczenie, jak ludzie odpoczywają w sanatorium. To mnie zainspirowało. Obejrzałem te same recenzje 100 razy i wszystko mi się podobało, bo ludzie są prości, zwyczajni, nie są jakimiś artystami, artystami, ale tacy sami jak ja. Nie ukrywając niczego opowiadali, jak im się podobało, jak szybko poszła rehabilitacja. Wysłała tam swoje zdjęcia, przesłała historię o swojej chorobie. Zadzwoniła do mnie inna dziewczyna, Valeria. Rozmawialiśmy też bardzo ładnie, opowiadała mi też dużo o tym, jak wszystko się dzieje: spokojnie, poważnie i nie niebezpiecznie. Ponieważ wszyscy bardzo się boją i jakoś od razu uwierzyłem tym ludziom. Wszyscy pytali mnie: „Jak o tym zdecydowałeś?” Znajomi powiedzieli: "Gdzie idziesz?", a ja odpowiedziałem: „Wchodzę głową jak do sadzawki. Stamtąd wyjdę jako piękna księżniczka ”. Nawet mój mąż się bał. Poprosił mnie, żebym nie mówił, był przestraszony. Powiedziałem mu, że kiedy wrócę, moja noga będzie po prostu cudowna.

- Co możesz powiedzieć o operacji?

- W przeddzień operacji przygotowałem się psychicznie. Rano przyszli do mnie, przebrani w specjalną koszulę, położyli na noszach, wstrzyknęli do żyły, abym mógł spać spokojnie. Nawiasem mówiąc, dzień wcześniej dali mi tabletki nasenne, abym mógł dobrze spać i być w dobrym nastroju. Zabrali mnie na tym wózku na salę operacyjną. Wcześniej wydałem na salę operacyjną pokwitowanie, że zgadzam się na znieczulenie podpajęczynówkowe. Okazało się, że poddawałem się znieczuleniu ogólnemu, ponieważ miałem przepuklinę kręgosłupa. Wcześniej wysłałem MRI. Obudziłem się na sali operacyjnej, tylko na innym oddziale, a nie tam, gdzie pracują chirurdzy. Wszystko w porządku, nic nie boli. Myślę: "Dlaczego wciąż tu leżę?" Było trochę uczucie, jakby coś szorstkiego w ustach, jakby gardło zaczynało łapać przeziębienie. Okazało się, że podczas znieczulenia lekko bolało gardło. Następnego dnia to uczucie minęło. Absolutnie nic mnie nie zraniło. Byłem nawet zaskoczony, że wszystko jest takie dobre. Przebrano mnie w szpitalną fartuch i przewieziono na oddział. Nawet na sali operacyjnej położyli mnie na łóżku. Już na nim jeździłem po całym szpitalu, ciesząc się, że woziło mnie dużo osób. Na początku spałem spokojnie cały dzień, apetytu nie było. Wynika to z antybiotyków. Dzień wcześniej zrobili też lewatywę, więc nie było problemów. Drugiego lub trzeciego dnia mój apetyt zaczął się budzić. Zacząłem przyglądać się, co tu karmią i co mogą jeść. Okazało się, że wszystko jest bardzo przyzwoite, wszystkiego po trochu.

Chłopaki, konsultanci medyczni, zawsze byli przy mnie. Nawet Lera była ze mną podczas operacji. Gdybym miał znieczulenie podpajęczynówkowe, trzymałaby mnie za rękę i głaskała mnie po głowie. Ale ponieważ było znieczulenie ogólne, nic z tego nie wiem. W każdym razie bardzo się cieszę, że byli ze mną cały czas, nawet w pierwszych minutach, gdy tylko otworzyłem oczy. Krewni nie są tutaj absolutnie potrzebni, ponieważ jest tak doskonała opieka, że ​​wszystkie twoje pragnienia są natychmiast realizowane. A gdyby któryś z krewnych pojechał, to by się nudzili, bo miasto Kladno jest małe, szczególnie nie ma dokąd iść. Możesz się dowiedzieć i zobaczyć wszystko w jeden dzień, a wtedy będzie po prostu nudno. Nie ma tu programów rosyjskich, ale konsultanci dali mi telefony komórkowe i kartę SIM, abym mógł stale korzystać z internetu, więc aktywnie korespondowałem ze wszystkimi znajomymi i rodziną. Dlatego cały czas byli świadomi wszystkiego, co się ze mną działo. Zachęcali mnie, a ja zachęcałem ich, żeby nie martwili się, że tu cierpię i umieram..

Właściwie myślałem, że będzie gorzej. Przecież obserwowanie, jak nasi ludzie cierpią po operacji, o kulach, jest okropne. Tutaj nigdy nie odczuwałem bólu, dopiero po treningu bolały mnie mięśnie. Ale to jest po przeniesieniu na oddział rehabilitacji..

- Tatiana, nie uwierzą nam, że ta recenzja jest prawdziwa. Wydawało się, że przygotowujesz się do rozmowy kwalifikacyjnej..

- Nie? Nie. Ja sam, kiedy drugiego dnia powiedziano mi: „Chodź, wstań. Przynajmniej zrób krok ”. Powiedziałem, że nie będę chodził, wszystko tam było odcięte i nagle gdzieś wstanę. Ale nie było siły, by się oprzeć, była słabość. Musiałem więc stać o kulach. I była zachwycona: stoję.

Dlatego jestem bardzo zadowolony z operacji. Szew jest mały. Po pierwsze nie znajduje się na udzie, jest w pachwinie, nie będzie nawet widoczny w kostiumie kąpielowym. Operacja wykonywana jest w sposób minimalnie inwazyjny i nie przecina się dużego mięśnia, ponieważ bardzo się bałam, że utykam. Tutaj po prostu trochę przecięli skórę, nieco ją rozszerzyli, włożyli staw, zamknęli wszystko z powrotem i zszyli. Szew jest bardzo piękny. Zrobiłem nawet zdjęcie dla mojej siostry, byli zaskoczeni, że wszystko jest takie schludne.

- Opisz proces rehabilitacji.

- Teraz, kiedy nic nie boli, łatwo mi sobie przypomnieć, jak to było. Rehabilitacja przebiega w następujący sposób. Po pierwsze, aby kolano dobrze się ugięło, przynoszą aparat stawowy, ustawiają go na łóżku i przywiązują do niego nogę. To urządzenie wygina nogę pod żądanym kątem przez pół godziny. Wiem, że w naszej klinice jest tylko jedno takie urządzenie, trzeba się na nie zarejestrować, stać w kolejce. I tutaj jest codziennie przewożony na oddział. Następnie 2 razy dziennie - zajęcia indywidualne, prowadzone przez fizjoterapeutę. Tam się bałem, to było jak wejście do sali tortur, bo z sufitu zwisały różne liny, ciężarki i haki. W rzeczywistości okazało się, że wszystko nie jest takie straszne. Chociaż, oczywiście, na początku było to bolesne, ale znośne. Lekarz zmusił go do uszczypnięcia piłki dwoma kolanami, ostrzegając, gdzie ma ciągnąć. Rzuć piłkę stopą na kanapie. Następnie musiałeś spróbować przewrócić się z boku na bok. Aby to zrobić, konieczne było umieszczenie poduszki między nogami. Długo nie mogłem tego robić, bo czułem ból. I poczułem się mocno, bo niektóre stawy straciły ten nawyk, a mięśnie osłabły. Kiedy mówią, żeby zacisnąć pośladki, ale już nie działają. Było wiele zabawnych i zabawnych rzeczy. Po zajęciach czułem się jak złamany kurczak, bo operowana noga była zgięta w kolanie i odciągnięta na bok. Trzeba było przewrócić się na brzuch, była przyciśnięta od tyłu do pleców. Było wiele różnych ćwiczeń. Na szwedzkiej ścianie były ćwiczenia: trzeba było stać i powoli wymachiwać nogą. Terapeuci w ten sam sposób spojrzeli na wszystkie mięśnie. Jest masaż stóp, którego nigdy wcześniej nie robiłam. Wiemy, że wszystkie narządy skupione są na stopie i masując stopę, możemy coś naprawić. Czyli masaż stóp, łydek, kolan, wszystko powoli każdego dnia. Masaż szwów trwał co najmniej 5 minut każdego dnia. Pomyślałem, że nie należy dotykać szwu. A potem masują go tak, że nie ma już śladu, a on nie zamienia się w brzydki keloidowy szew.

Oczywiście po rehabilitacji musiałem leżeć przez pół godziny. A po obiedzie znowu rehabilitacja. I jeszcze raz.

Dodatkowo trzeba było codziennie chodzić o kulach w celu wyrównania chodu. Wcześniej też łamałem nogi, chodziłem o kulach, ale nikt nie patrzył, jak chodzę - dobrze czy źle. Tutaj wszystko jest pod kontrolą: palec u nogi w lewo, pięta w prawo, plecy proste, nie unoś ramion, nie wciągaj brzucha i pośladków. Śledź każdy krok. Nie schylaj się. Nie schylaj się. Idź i pomyśl o tym wszystkim. Czyli taka kontrola postawy i chodu, że cały czas byłem zaskoczony, bo nigdy nie widziałem takiej kontroli..

Szczególnie mogę powiedzieć o chodzeniu po schodach. Dostałem listę, jak poprawnie chodzić, ale wszystko pomieszałem, a potem szedłem pod nadzorem specjalisty. Wspierał mnie tak, abym, broń Boże, się nie potknął. Każdy krok był monitorowany. I dało to efekty, bo teraz mój chód jest dużo lepszy. Mam nadzieję, że teraz wszystko pójdzie znacznie szybciej. I jestem gotowy do zwolnienia.

- Jakie są twoje wrażenia z dr. Denigera?

- Doktor Deniger wykonał operację za mnie. Wcześniej czytałem o tym w internecie. To naprawdę bardzo dobry lekarz, który ma unikalną technologię do wykonywania takich właśnie operacji - w sposób minimalnie inwazyjny. Jako jedyny w Czechach. Spotkałem go i pomyślałem: „To taki przystojny mężczyzna. Zdecydowanie mogę temu ufać. To nie jest jakiś quasimode. " Przyszliśmy do niego na konsultację przed operacją z naszymi wynikami. Spojrzał na wszystko, wszystko opowiedział. Potem zatrzymywał się na dzień przed operacją, kilka razy po niej. Naprawdę go lubiłem. Jest bardzo przyjaznym lekarzem. Pochwalił mnie. Powiedział mi, że wkrótce będę skakał. Dzień wcześniej, przed wypisaniem, powiedział: „Rzuć kule. Idź na piechotę. Pływaj w basenie nawet jako ropucha. Rób co chcesz. " Więc chcę mu bardzo podziękować. A jeśli ktoś w to wątpi, a to nie jest jakaś reklama, a tylko moja rada, bo jestem starszą kobietą. Mam dużą rodzinę w domu. Bardzo się cieszę, że szybko wracam do zdrowia. Bałem się też, że po operacji w Rosji długo będę bezradny iz kulami. Kto mi pomoże? Mąż jest w pracy. Dzieci mieszkają oddzielnie. Kto zrobi wszystko? A teraz stanę na własnych nogach i zrobię wszystko sam. A jak cudownie odpoczęłam w sanatorium po operacji.

Chcę bardzo podziękować konsultantom, zwłaszcza Philipowi, Natalii i Valerii, ponieważ są tak wspaniali, otoczyli mnie taką opieką. Przygotowali mój przyjazd tutaj, cudownie mnie spotkali, umieścili w hotelu, zorganizowali wycieczkę po Pradze. Ogólnie jestem im bardzo wdzięczny. Brak słów. Bardzo mi się to wszystko podobało. Wielkie dzięki! Dobra robota! Wybrali biznes i robią to uczciwie, poprawnie i bardzo uprzejmie..

Jeśli ktoś nadal ma wątpliwości, może mój film zainspiruje Cię do podjęcia decyzji o operacji..
Zobacz pełną wersję recenzji na Youtube.

Zinaida Petrovna, 76 lat, Moskwa. Małoinwazyjna wymiana i rehabilitacja stawu biodrowego, maj 2017.

Specjalnie przyjechałem tylko do lekarza, bo dużo o nim słyszałem i zdecydowałem się skorzystać z jego usług. Jestem bardzo zadowolony. Podziękowania dla całej obsługi! Po prostu firma jest super! Lerochka, Natasha i Philip. Dużo chodzę dziennie. Idę godzinę, nie odpoczywam. Następnie siedzę na ławce przez 20-30 minut. A potem znowu chodzę przez 1 godzinę. Po prostu nigdy nie chodziłem tyle co po operacji. Wierzę, że poprawiłem jakość swojego życia i wróciłem do życia. To jest bardzo ważne. Mimo swojego wieku chcę tylko żyć, ruszać się. I będę dalej budować w domu.

Zobacz pełną recenzję w YOUTUBE.

Zhukovskaya Larisa, 72 lata, Moskwa. Artroplastyka rewizyjna lewego stawu biodrowego. Maja 2017.

- Bardzo dziękuję konsultantom, bo z daleka mogło mi się wydawać, że to jakaś formalność. Ale to daleko od formalności. To jest wielka uwaga, to jest wielkie współczucie, to jest wnikanie w twój problem z całym twoim jelitem. Kiedy poczułem ten problem, chcieli go poczuć i zrozumieć. Zrozum, bo to ludzie, którzy wykonując tę ​​pracę, starają się ją głęboko zrozumieć, to znaczy na tyle, na ile pozwala im ich wykształcenie. Dobra robota! To jest szpital państwowy, nie byłem w prywatnej klinice. Ale bardzo przyjazny, bardzo wysoki poziom usług. Wszystko jest bardzo czyste, bardzo piękne. Terapeuci rehabilitacyjni są lepsi od innych. Jeden przychodzi. Myślę: „Ten jest dobry”. Przychodzi inny - jeszcze lepszy. Może ma inne podejście. A może już wie, co mi kiedyś robili, i postanowił zrobić coś innego dla siebie. Dobra robota! Dla nich wszystko jest już jasne, co należy ze mną zrobić, nad czym należy popracować. Nie podnoś ani nie opuszczaj nogi, tak jak robiłbym podobne ćwiczenia w domu. Nie! Konieczne jest wymachiwanie pośladkiem, który został osłabiony, na którym przeprowadzono operację. Ten, nie drugi. Gdzieś już i zaczynam myśleć. Oznacza to, że teraz muszę wszystko uporządkować, przynajmniej spróbować, aby wszystko poszło we właściwy sposób. Jeszcze raz, wielkie dzięki!

- I bardzo dziękuję za te miłe słowa. Wykonujemy naszą pracę, wykonujemy swoją pracę. To kosztuje, ale to, co zrobiłeś teraz, jest najprzyjemniejsze z całego procesu, kiedy ludzie mówią nam szczerze „Dziękuję bardzo”.

- Faktem jest, że w Rosji, żeby coś zrobić, trzeba też zapłacić. Więc zaczynasz wybierać, gdzie jest bezpieczniej. Zgadza się, wszędzie są dobrzy lekarze. Ale znalazłem najlepsze.

Możesz zobaczyć, jak pacjent chodzi tutaj.

Babikova Oksana. Rehabilitacja wrodzonych wad rozwojowych szkieletu. Maja 2017

- Oksana, przede wszystkim bardzo dziękuję. Po pierwsze, za pozwolenie dziewczynom na filmowanie siebie. A po drugie dziękuję za zgodę na rozmowę, ponieważ ludzie z różnych powodów nie chcą się z nami komunikować. Chcemy, aby ci, którzy się z nami skontaktują, zobaczyli, jak to wygląda, jak to jest. Nie jest łatwo zrobić kilka prezentacji, w których można porozmawiać o tym, jak być dobrze traktowanym w Czechach. Chcemy, aby ludzie widzieli „kuchnię”. Dlatego, aby ci, którzy nas obserwują, zrozumieli, jaka jest sytuacja, powiedz mi, ile masz lat i skąd pochodzisz.?

- Mam 26 lat. Pochodzę z regionu Woroneża, miasta Rodniki.

- Wiem, że dawno temu poznałeś Valerię. Proszę, powiedz mi, jak ją poznałeś.

- W Rosji nie mogli mi pomóc i zacząłem szukać klinik za granicą. Napisałem do wielu klinik: do Hiszpanii, Niemiec, Izraela i zupełnie przypadkiem znalazłem twoją klinikę i napisałem. Czekałem, oczywiście, przyzwoicie, bo każdy z was ma nawet czas na odpowiedź. Ale nie wiem, czy w to wierzysz, czy nie, ale trzymałem pięści i pomyślałem: „Dzięki Bogu, że mi odpowiedziałeś”..

- O ile rozumiem, rachunki dotyczyły jakiegoś rodzaju leczenia globalnego, a nie rehabilitacji. O czym to było?

- Chodziło o operację: włożyć staw w dwa stawy biodrowe i wyprostować prawą stopę. Taka operacja kosztowała 30 000 dolarów w Niemczech i 25 000 dolarów w Izraelu. Już zacząłem zbierać pieniądze na operację. A kiedy poznałem Valerię, poprosiłem o pomoc, bo wiem: moja diagnoza nie jest łatwa. I jak zapytać. I mówi: „Jesteś dla nas wyjątkową osobą. Jesteś dla nas osobą doświadczoną, nie wiemy co z Tobą zrobić ”.

- Powiedz mi proszę, jak dobrze brzmi twoja diagnoza?

- Moja diagnoza: „Dysplazja dystroficzna kończyn dłoni i stóp” inaczej: artrocyfoza. To nie jest choroba genetyczna. Byłem testowany pod kątem genetyki, wszystko jest w porządku.

- W tym momencie szukałeś miejsca na operację. Co ci powiedziała Valeria?

- Valeria powiedziała: „Prześlij nam wszystkie dokumenty. Dr Deniger sprawdzi wszystko i poda wynik ”. Zebrałem to wszystko, poszedłem do moich klinik, do lekarzy, poprosiłem o zbadanie mnie bardziej globalnie i stopniowo przesyłałem wyniki badań. Potem, kiedy powiedzieli mi, że są gotowi do operacji, zacząłem szukać pieniędzy. A potem powiedziałem: „To jest to, znalazłem to”. Valeria odpowiedziała: „Czekaj. Teraz sytuacja jest nieco inna. Podczas poszukiwań dr Deniger zorganizował małe sympozjum ze swoimi lekarzami, podczas których konsultowali się, jak będzie to dla ciebie najlepsze. Powiedzieli, że gdybym miał wstawione stawy, chodziłbym 50%, ale 50%, że nie byłbym w stanie chodzić. Już myślałem: „Jak to?” W końcu chciałem wszystko wyprostować i biec jak poprzednio. A Valeria mówi: „Z biegiem czasu będziesz mógł odzyskać część udziału za pomocą rehabilitacji. Napraw dolną część nogi, żyj jak wszyscy, nawet nie myśl tak jak ja teraz i spróbuj to zrobić.

- Nie zagłębiałem się głęboko w tę sytuację, ale z komunikacji z drużyną, kiedy przyszedł sygnał od Ciebie, że jesteś gotowy do drogi.

- Zdałem sobie sprawę, że mogę spróbować być traktowany inaczej i oczywiście odbyłem trzy kursy w Rosji, w sanatorium, ale nie było takiego wyniku jak tutaj. Pomyślałem, że przerwę pierwszy kurs, a po drugim zacząłem mieć drobne problemy zdrowotne. Na początku myślałem, że to tymczasowe. Ale nawet po trzecim kursie nie było poprawy. I zdałem sobie sprawę, że w Rosji nadal nie mogą mi pomóc, i ponownie napisałem do Valerii. Napisałam, że jestem gotowa wypróbować Twoją technikę i zobaczyć, jak moje ciało zareaguje na Twoje leczenie. A ona mówi: „Chodź, chodź”. Porozmawialiśmy z nią trochę: ile, co i jak. I oto jestem.

- Doktor Deniger zbadał cię tym razem? Co on powiedział?

- Dr Deniger powiedział tym razem, że jesteśmy wspaniali, że w dzieciństwie wykonywaliśmy operacje, prostowaliśmy stopy, dodawaliśmy ścięgna, rozciągaliśmy. Ale przy takiej chorobie niektórzy ludzie są leczeni latami, a nawet przez całe życie, aby utrzymać organizm..

- Zgadza się, bo trzeba być w dobrej formie.

- A ponieważ również doznałem kontuzji, pogorszyło to moją sytuację. Wyjaśniłem, że przez 13 lat byłem zawsze w kręgu ludzi, a byłem wodzem, prowadziłem aktywne życie. Nie było żadnych problemów. A potem była taka kontuzja: upadłem, uderzyłem w lód i pomyślałem: „Jak to? Jak nikt nie wyszedł z takiej zapału? ” Wtedy wspierali mnie moi najlepsi przyjaciele. Powiedzieli: „Chodź”. I zacząłem alarmować. Okazuje się, że nie na próżno.

- Oksana, przeszłaś 2 tygodnie rehabilitacji. Co oni ci zrobili? Jakie są tajemnice?

- Podczas rehabilitacji wykonali mi masaż i wyprostowali kręgosłup, znaleziono kilka punktów (metoda Voighta). Próbował trochę poluzować staw biodrowy i wyprostować staw lędźwiowy. Mięśnie były napięte, był nawet specjalny aparat treningowy. Powiesili mnie, to była kolosalna praca, aby zmusić mięśnie do pracy. Pomyślałem: „Cóż, odłożą słuchawkę, ale w porządku. Co z tym jest nie tak. " I nie ma, musisz jednocześnie podnieść rękę i nogę. I żebyś był prosty, żebyś się nie ruszał. I wydawało się, że wszystkie mięśnie się trzęsły. Za pierwszym razem pomyślałem: „W porządku. To przejdzie. To jest pierwszy raz, kiedy to się stało ”. Byłem z dr Tomaszem. Zapytałem go: „Co to jest?” Mówi: „Czy chcesz spróbować?” Odpowiedziałem: „Jeśli to możliwe, tak”. Odpowiedział: „Tylko trochę”. Ale mimo wszystko, żeby mnie nie skrzywdzić, bał się wykonać jakieś ćwiczenie. Poprosiłem go o ułatwienie, bo moje kości nie są jeszcze naprawione tak, jak powinny, są ruchome. W stawie biodrowym kość nieustannie wylatuje. A lekarz po cichu pokazał, jak można się nadwyrężać, żeby mnie nie ruszył. Pokazał, jak to zrobić. Ale śmiałem się, nie rozumiałem, czego ode mnie chcą. A teraz jestem zadowolony z wyniku.

- Już coś czujesz?

- Tak. Czuję, jak moje nogi same się podnoszą. Wcześniej, kiedy tu przyjechałem, moje kolana były ciągle zamknięte. I przy pomocy metody Volty odeszli ode mnie. Mogę teraz spać spokojnie. Niezbyt silny ból w biodrze. Prawdziwe! I szyja odpada. Uczą mnie pewnych ćwiczeń, dzięki czemu mogę je wykonywać również w domu, aby móc prawidłowo oddychać. W końcu okazuje się, że prawidłowe oddychanie prostuje kręgosłup. I żebra również opadały przy pomocy oddychania. I powoli ostatnie żebra na poziomie.

- Świetny! A jaki jest tu personel medyczny?

- Tu czuję się jak w domu. Nie wierzyłem, że dzieje się to w szpitalu publicznym, jest taki personel.

- Tak, to jest szpital publiczny, a nie prywatna instytucja, w której ludzie uśmiechają się do ciebie za twoje pieniądze. Nie przestajemy też być zaskoczeni. Są tutaj trochę ludźmi. I naprawdę to lubimy. Jeden pacjent powiedział, że są jak zakonnice: wszyscy tutaj są tacy otwarci i pozytywni. Ja też nie wyobrażam sobie osoby, która przyszłaby poważnie potraktować, ale chodziłyby tutaj ponure twarze i miażdżąca atmosfera. Wszystko jasne, pozytywne. I po raz kolejny otrzymałem potwierdzenie, że w Twoim przypadku nie było żadnych problemów.

- Nie. Kiedy miałem problemy z szyją, przychodzili do mnie co godzinę i pytali, czy wszystko w porządku. A lekarz odwiedza co najmniej 2 razy lub trzy razy dziennie. Zastanawia się, czy wszystko jest w porządku. I jeszcze przed wyjściem z domu przyjdzie i zapyta. I mówi: „Jeśli cokolwiek, naciśnij przycisk. Przybiegnie do ciebie pielęgniarka. " Mówię: „Dziękuję. Jeszcze tego nie potrzebuję ”.

- Oksana! Podziękować. Wszystko, o co chciałem zapytać, zostało zapytane. Planujesz przyjechać ponownie?

- Planuję przyjechać ponownie za sześć miesięcy. Lekarze zalecili mi, bo będę musiał kontynuować leczenie, a nie przerywać.

- I przez te sześć miesięcy dają ci zadanie? Ćwiczenia, ćwiczenia oddechowe?

- A przez te sześć miesięcy, kiedy jestem w domu, mówią mi, jakie ćwiczenia należy wykonać, aby kontynuować ćwiczenia oddechowe. I tak, że kręgosłup powoli się prostuje, aby, jak mówią, nie wstał, tak że nie ma regresji. Postaram się to wszystko zrobić, aby następnym razem nie było tak bolesne..

- Proszę, zwróć na to dużą uwagę, bo zasada jest bardzo prosta: możesz tu pracować przez 2 tygodnie, jak mówią, ciężko pracować, uzyskać ogromną ilość informacji: jak i co robić, jak to zrobić poprawnie. A potem wróć do domu, połóż się na kanapie przez 5 dni, a wszystko to wleci do rury. Zarówno pieniądze, jak i umiejętności. Więc nie dawaj sobie odpustów. Wszystko, co ci powiedziano, pamiętaj, zapisz, zadzwoń, zapytaj, sprecyzuj. A przez następne sześć miesięcy musisz ciężko pracować, ponieważ musisz w pełni wykorzystać potencjał leczenia. W żadnym wypadku nie powinieneś wracać do domu i położyć się przed telewizorem, bo wtedy będzie to stracony czas.

Obejrzyj cały film na YOUTUBE.

Anna Kuzminichna, 56 lat. Wymiana kolana i rehabilitacja.

Opowiedz swoją historię?

- Od 20 lat mam reumatoidalne zapalenie stawów. W ciągu ostatnich 10 lat zaczęły się ostrzejsze problemy, bóle stały się bardziej dotkliwe. W rezultacie moje kolana zostały dotknięte i zacząłem słabo chodzić. Czasami nie mogłem wstać z łóżka z powodu silnego bólu.

Jak wyglądało leczenie w Rosji i dlaczego przyjechałeś do Czech?

- Zwróciłem się do lekarza, zdjęcia zostały zrobione, a reumatolog powiedział, że na operację jest za wcześnie, nadal będziemy walczyć i próbować wstrzykiwać zastrzyki łagodzące ból. Postanowiłem również skonsultować się z ortopedą. Ortopeda spojrzał na moje zdjęcia i powiedział jednoznacznie - do protetyki. A teraz stanąłem przed dylematem - protetyką czy cierpliwością.

Jaki ból miałeś przed leczeniem?

- W spoczynku kolano mi nie przeszkadzało, ale podczas ruchu odczuwałem silny ból. Oprócz bólu kolano opadło i zacząłem upadać na lewy bok. W związku z tym zmienił się chód i postawa. Przestałem wychodzić na zewnątrz. W rezultacie moje mięśnie słabły i czułam, że mój stan z każdym dniem się pogarsza..

Opowiedz nam o procesie wyszukiwania i wyboru przychodni?

- Moja córka mi pomogła. Rozważyła wiele opcji iw każdym z nich było kilka niuansów, które nam nie odpowiadały. Następnie udała się do Twojej firmy, poznała wszystkie potrzebne informacje i natychmiast podjęła decyzję. Artusmed zdał sobie sprawę, że potrzebuję operacji i początkowo zaproponował poddanie się egzaminowi w Rosji. Dało mi to pewność, że ta firma stara się nie tylko zarabiać i brać pieniądze, ale także pomagać osobie, która tej pomocy potrzebuje..

Opowiedz nam o przebiegu leczenia w naszej klinice?

- Oczywiście czysto ludzkie wrażenia teraz - zachwyt!

- Kiedy dopiero szykowałem się do operacji, jako normalny człowiek byłem strasznie podekscytowany. Przestraszony obcym krajem, językiem i oczywiście samą operacją. Ale kiedy przyjechaliśmy do Czech, powitano nas i zaprowadzono do hotelu. Powiedzieli, że to dosłownie kilka minut do przodu. Zaszczepiło to pewność siebie i tak uspokoiło moją duszę, że nie jesteś sam, jesteś otoczony ludźmi, którzy wiedzą i kochają to, co robią..

- Jeśli chodzi o operację, przynieśli mnie, sam usiadłem na stole operacyjnym. Znieczulenie było całkowicie bezbolesne, jak zwykły zastrzyk. Poczułem ciepło w nogach i nic więcej nie pamiętam. Wielkie podziękowania dla Lery, która była obecna na sali operacyjnej. Jej czułe słowa, że ​​tam jest, nie pozostawiły podniecenia. Po operacji nie odczuwałam silnego bólu, podawali leki przeciwbólowe.

Co możesz powiedzieć o rehabilitacji w naszej klinice?

- Rehabilitacja to chyba 80 procent sukcesu. Biorąc pod uwagę, że leżący tryb życia spowodował atrofię wszystkich mięśni, bez rehabilitacji nie byłbym w stanie osiągnąć takiego stanu, jaki mam teraz. Teraz doskonale to rozumiem.

Jakie są twoje wrażenia dotyczące doktora Denigera?

- To jest człowiek od Boga! Pocałowałem nawet jego dłoń.

Zobacz pełną wersję na naszym kanale YOUTUBE.

Glazunova Lyudmila Fedorovna, 58 lat. Wymiana i rehabilitacja kolana.

W jaki sposób dowiedziałeś się o klinice i dlaczego tu przyjechałeś?

- Szukałem kliniki, w której można by przejść operację, przejść i wyzdrowieć. O klinice w Kladnie dowiedziałem się częściowo od znajomego, który już tu przeprowadzał operację, a częściowo z internetu.

Twoje wrażenia z lekarza, który cię operował?

- Mam co do lekarza najbardziej entuzjastyczne wrażenia! W ogóle nie spodziewałem się, że następnego dnia operacji będę na nogach. Spodziewałem się, że będzie to znacznie dłuższy proces. Od operacji jeszcze nie minęły trzy tygodnie, ale już można powiedzieć, że chodzę prawie jak normalna osoba.

Jakie są Twoje wrażenia z operacji??

- Praktycznie nic nie pamiętam. Tyle tylko, że pierwsze dni po operacji były bolesne. Ale potem jakoś wszystko poszło spokojnie.

Co możesz powiedzieć o rehabilitacji?

- To było dla mnie bardzo nieoczekiwane, że rehabilitacja rozpoczęła się od pierwszego dnia. Ale oczywiście nie mam słów z tego, co widziałem w wyniku operacji. Wydaje mi się, że efekt został osiągnięty bardzo szybko. A to, że chodzę normalnie i praktycznie nie kulę, jest po prostu nierealne. Biorąc pod uwagę, że wcześniej chodziłem dość poważnie kulejąc przez trzy lata.

Co to jest rehabilitacja i jak to działa?

- Dwa razy dziennie różne ćwiczenia: prostowanie i zginanie, stretching, wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna na nodze. Z jednej strony jest to bolesne i trudne, ale efekt daje o sobie znać. Jestem bardzo wdzięczny ludziom, którzy ze mną pracowali. Uwaga na mnie była po prostu nieograniczona.

Czy są jakieś różnice w stosunku do rosyjskiego systemu rehabilitacji?

- W moim rozumieniu to tylko niebo i ziemia. Tutaj masz do czynienia, ale w Rosji sam musisz szukać tej rehabilitacji. A gwarancja, że ​​uda się go znaleźć, wciąż nie jest zbyt duża. Zajmuje się tobą prawie osobiście.

Co chciałbyś powiedzieć i porady osobom, które myślą tylko o operacji?

- Chcę powiedzieć osobom, które oglądają tę recenzję, jeśli mają problemy, takie jak ja z kolanem, to na tę klinikę warto najpierw zwrócić uwagę. Istnieje bardzo duża zgodność między jakością a ceną. To nie są szalone pieniądze, ale sposób, w jaki tu z tobą postępują, jak cię tu traktują, kosztuje znacznie więcej. Tutaj traktują cię jak chorego, spieszą ci z pomocą.

Zobacz pełną wersję na naszym kanale YOUTUBE.

Cherkasskaya Lyudmila Zosimovna, 68 lat. Wymiana i rehabilitacja kolana.

Dlaczego zdecydowałeś się leczyć za granicą??

- Ponieważ w Rosji są wypisywani za 4 dni i możesz być traktowany tak, jak chcesz. Znaleźliśmy nawet izraelską klinikę w Moskwie. Dowiedzieliśmy się, ile kosztuje tam operacja wymiany stawu kolanowego. Ale nawet tam powiedziano nam, że zostaną wypisani do domu w czwartym dniu. I będziemy musieli „dokończyć leczenie” w domu.

Opowiedz nam o znalezieniu kliniki w Niemczech.

- Syn skontaktował się z kliniką, wyjaśnił, czego potrzebujemy. Poprosili o zdjęcia, powiedzieli, że będą patrzeć i decydować. Syn poprosił również o radę w sprawie kosztów operacji i dowiedział się, że w Niemczech będzie to kosztować 2,5 mln rubli. Operacja i rehabilitacja. Cóż, to wszystko, powiedzieliśmy, że powinniśmy pomyśleć.

Opowiedz nam o dniu operacji?

- Przynieśli mnie na salę operacyjną na moim łóżku, na którym leżałem na oddziale. Leżę tam przez 5 minut i nic więcej nie pamiętam. Żeby nic nie widziałem i nic nie pamiętam. Obudziłem się już w swoim pokoju, myślałem, że nie byłem operowany. Ale powiedziano mi, że zrobili już wszystko. Operacja przebiegła szybko i moim zdaniem beze mnie. Nie odszedłem zauważalnie od znieczulenia, obudziłem się i to wszystko.

Jakie są twoje wrażenia dotyczące doktora Denigera?

- Dr Deniger to bardzo uważny i czarujący człowiek. Przyszedł na badanie, skonsultował się. Spojrzał, jak chodzimy. Opowiedział wszystko, pokazał, jaką protezę nam założył. Takich lekarzy jest niewielu! Moi sąsiedzi też go bardzo lubili.

Co możesz powiedzieć o rehabilitacji w naszej klinice?

- Wszyscy specjaliści są bardzo uważni i opiekuńczy, mają aksamitne dłonie. Kiedy Dana dotknęła mojej nogi, wydawało mi się, że boli mnie tylko noga, ale jakby natychmiast zaczęła się oddalać. Tomas też, ma bardzo ładne ręce. Oczywiście w domu nie byłbym w stanie tego zrobić. I tam, pod okiem fizjoterapeutów, bardzo mi się podobało.

W którym dniu po operacji przestałeś używać kul??

- Tydzień po rozpoczęciu rehabilitacji sam chodziłem po oddziale. W drugim tygodniu wyszedłem z kulami na spacer. Teraz oceniam swój stan na pięć. Ponieważ chodzę, nie utykam, kolano mnie nie boli. Trochę napina mięsień, ale myślę, że przyjadę teraz do sanatorium i odpocznę w kąpieli radonowej.

Żałujesz, że przyszedłeś na operację bez bliskich i bliskich?

- Wręcz przeciwnie, dobrze, że pojechałem sam. Wszyscy tutaj są tak uważni. Spotkali mnie i zabrali do hotelu. Następnego dnia przejrzałem wszystkie sale i procedury. Zrobiliśmy wszystko, co konieczne. Bez zmartwień i kłopotów. Dlatego niepotrzebni ludzie nie są tutaj potrzebni. Tu, w domu, jest bardzo dobrze. Mój syn chciał przyjechać, ale powiedziałam, że nie, tutaj jesteśmy pod opieką lepiej niż w domu.

Słowa wdzięczności.

- Dziękuję wam wszystkim! Wszyscy są bardzo mili i uważni. Masz bardzo dobry zespół. Zaszczepiłeś we mnie zaufanie, kiedy byłem jeszcze w Moskwie. Nie miałem żadnych wątpliwości!

Zobacz pełną wersję na naszym kanale YOUTUBE.

Elena, Moskwa. Minimalnie inwazyjna wymiana stawu biodrowego i rehabilitacja.

Opowiedz swoją historię.

- Mam na imię Elena, jestem z Moskwy. Mam dysplastyczną koksartrozę, jak się okazało od dzieciństwa. Nie wiedziałem tego. Przez 25 lat żyłem z tym problemem, aktywnie uprawiałem sport (pływanie, jazda na rowerze). Nie miałem większych problemów zdrowotnych. Kiedy coś się pojawiało, radziłem sobie z tym sam i wierzyłem, że tak jest dla wszystkich. Kiedy poszedłem na operację, nie miałem żadnego szczególnego bólu. Podjąłem decyzję o operacji tylko dlatego, że lekarz powiedział, że nie będzie poprawy, mój stan tylko się pogorszy.

Jak poszło wyszukiwanie i wybór kliniki?

- Szukałem lekarza przez kilka lat, ponieważ nie miałem silnego bólu. Były tylko ograniczenia w poruszaniu się. Przeszedłem przez wielu lekarzy w Moskwie i nie tylko. Z różnych powodów, nawet z dobrymi lekarzami, coś nie zawsze wychodziło. Kiedy zmierzyłem się z warunkami i ofertą kliniki Kladno, zdałem sobie sprawę, że jest ona znacznie lepsza niż gdziekolwiek indziej w Rosji. Po pierwsze, nawet nie brałem pod uwagę innych krajów, ponieważ jest bardzo drogi. Kiedy spotkałem Valerię, zdałem sobie sprawę, że mogę powierzyć Artusmedowi swoje zdrowie.

Jakie są twoje wrażenia dotyczące doktora Denigera?

- Myślałem, że to prawdziwy lekarz, który rozwiąże wszystkie moje problemy. W ciągu zaledwie trzech minut określił mój stan. Od razu było widać, że jest to specjalista na bardzo wysokim poziomie. Widziałam już wcześniej wielu lekarzy, ale z daleka zareagowali na wyniki moich badań. Dr Deniger od razu wszystko zrozumiał, wszystko mi wyjaśnił i dosłownie w krótkim czasie wszystko zostało postanowione.

W którym dniu po operacji zacząłeś samodzielnie chodzić??

- Trzeciego dnia za pomocą kul wstałem. Oczywiście po operacji był strach. Kość nie bolała. Były może inne nieprzyjemne chwile związane nie z operacją, ale ze stanem zdrowia. Nie było dla mnie żadnych transcendentalnych bólów, praktycznie nie używałem środków przeciwbólowych. Wszystko jest całkiem znośne. Oczywiście są nieprzyjemne doznania, ale nie mogę powiedzieć, że jest to bezpośrednio nie do zniesienia..

Opowiedz nam o przebiegu leczenia w naszej klinice?

- Nie ma takiej służby medycznej, nie mówię teraz o lekarzach, w Rosji po prostu nie ma personelu medycznego i środowiska. Możliwe jest zorganizowanie tego dla indywidualnej osoby, w oddzielnym biurze i bardzo drogo. A tutaj jest cały system. Ciągła opieka, opieka i opieka personelu medycznego. Żadnych dodatkowych płatności i prezentów. Jest to powszechnie uważane za dzikie i nieprzyzwoite. A cały personel medyczny zachowuje się inaczej, nie tak jak w Rosji, przy porównywalnych pensjach. Może wybierane są specjalne osoby, ale widziałem to po raz pierwszy w życiu. A co najważniejsze, mimo ciężkiej pracy ludzie są bardzo przyjaźni. Dlatego bardzo szybko się dostosowujesz. W niektórych sytuacjach może być bardzo krępujące dla niezbyt starej i niezależnej osoby, ale tutaj dzieje się to tak naturalnie, że nie pojawiają się żadne problemy. To wszystko to prawdopodobnie 80 procent sukcesu. I oczywiście eskorta bardzo pomaga we wszystkim.

Zobacz pełną wersję na naszym kanale YOUTUBE.

Ważne Jest, Aby Wiedzieć Na Temat Dny Moczanowej